Czytasz posty wyszukane dla słów: domki z zapałek
|
| Wiadomość |
KOLEJNa GIERKA... :)
|
Kochana organzo, to wszystko co piszesz jest niemożliwe...chodzi o to, że jak cofniesz się do auta to nie klikaj BEZPOŚREDNIO na dom w celu spotkania ogrodnika tylko trochę (albo jak najbardziej) w prawo tegoż domu...on będzie tam stał - wierz mi ;) a ja mam w inwentarzu: pamiętnik, mape, kartka urwana w trójkąt, kartka ze zdjeciem tego laboratorga :P zapałki, klucz do książki (z zegara) no i teraz klucz już od ogrodnika. Trzymam kciuki za Ciebie. Pozdrawiam cieplusio wszystkich
Marta
|
| |
|
|
Australia/Pożar buszu dotarł do przedmieść Canb...
|
Gość portalu: Kot napisał(a):
> Też mi się wydaje że przesadzona... Canberra ma w sumie koło > 200 tysięcy mieszkańców... Ale domki to się palą pewnie jak > zapałki, zbudowane no może nie z dykty, ale murowanych wiele > tam nie ma.. :(
To troche nie tak. Canberra ma okolo 300 tys. mieszkancow, a domy sa zwykle budowane jako tzw "brick veneer" tj na zewnatrz jest cegla, a wewnatrz jest konstrukcja ramowa.
Bilans wczorajszego dnia to 388 spalonych domow. Dzisiaj znow ma sie zaczac po poludniu. I jeszcze jedno: nie sugerujcie sie slowem "przedmiescie". Canbera sklada sie z kilku miast: Canberra, South Canberra, Woden, Weston Creek, Tuggeranong, Belconnen i Gungahlin. Kazde "miasto" podzielone jest na okolo kilkanascie "suburbs". Wczorajszy ogien na Oakey Hill niedaleko ode mnie, ktory zniszczyl okolo 5 domow w moim "suburb" byl prawie w geometrycznym srodku Canberry. Ale najbardziej ucierpialy zachodnie dzielnice Weston Creek: Duffy (okolo 150 domow spalonych), Holder, Chapman. Te dzielnice sasiadowaly z "Mt Stromlo pine plantation" ktora spalila sie kompletnie. Podobno spalilo sie tez obserwatorium Mt. Stromlo, czesc ANU.
|
Polacy w USA
|
Sukces tych "wybrancow",to sukces cwaniaka,rzezimieszka.Co by by;o,gdyby caly swiat powiedzial-us , ty bedziesz pracowal,a ja zajme sie twoimi piniedzami???Ktos musi wybrukowac ulice,uszyc buty,zbudowac dom czy zbic trumne..
"Najwiekszy lojer tego swiata",znany ostatnio jako plagiator napisal kiedys w swojej glupawej,wysmianej knidze,jak jego tato powiedzial mu-nu , ty nie bedzisz pracowal w fabrike.I un zaczal sprzeawac zapalki.Ziebi tylko sie nie splamic praca.
Ludzie poprostu chca zyc swoim zyciem,nalezec do normalnych,byc czescia ludzkosci.Narodowosc niema tu nic wspolnego z "wielkoscia".Gdyby zaistnialo prawo,ze w kazdym domu musi byc pianino,naukowa literatura itd..w tych pozornie "etnicznie uposledzonych " rodzinach pojawilo by sie wielu geniuszy.Pierwsze trzy lata zycia sa najwazniejsze w kwestii kto bedzie kim.Nazywa sie to "brain wiring",albo swojsko-czym skorupka za mlodu nasiaknie itd...
Mnie te bzdety o specjalnych predyspozycjach "wybranych" dostarczaja wiele uciechy. I to byloby na tyla...
|
parszywa technologia
|
algorytm A ....wEchEm E do damski dom hAus pra ziElEn dom algorytm A ....wEchEm E do damski dom hAus ..dowcipny ub radio myśli357wiecka 85 'okrongle pokoje'..pr dla dzieci... biale już ? jak tam na 'koper'..nik.a ? przegiegla zielona suka z adm ub cyber zza plecy zielony pod kasa adm 'czy ma pan zapalki' ..? teraz fachowcy sa w green fartuszkach jak ci z raichu.....euro stado ub 'partia zielonych to pEAdaly'.......zi.mak ? harce..rz ? ub te A 3 k ...zielone..'spierdalaj' ...??..spAdam ? ..mam 6 tygodni ..z zielonego wyra .......... byly drogi ozn E ....teraz A i pewnie zielone..... granice... prze....mytnicy cel...nicy kontrola transportowa .......... 'pomylily' sie wtyczki w ub ...? tej ku.wie ub co nadaje jakby g.iegala po salonach ... 'pomylily' sie wtyczki nie ten dom ...ale tam mieszkaja 'nasi' a robote trzeba zrobic nawet jak sie nie ma szkoly kiedy sa 2 p.rawe rence.... ....???....2...?..5..?.....8....? E rEncE ? e2rd ?
|
| |
|
|
layouts w autocad
|
współczuje ci domek z galaxy ze nie miałes okazji rozwinąć się ponad poziom wioskowego mądrali z tego co piszesz ,wnioskuje ze masz zadatki na wielkiego erudyte ten niewątpliwy wdzięk i bezpretensjonalność ,niespotykany nigdzie pod remizą dowcip, po prostu : madrośc ,piękno ,dowcip ,inteligencja
szkoda ze marnujesz na mnie swoje talenta, zamiast rozwijac swoje zawodowe z poziomem programu dla małpy typu sims i pro100 nie wyjdziesz poza przedszkole i to nie tylo architektoniczne
kawadratowe kible i toaletowy papier kwadratowy podobnie jak twój kwadratowy łeb stawiaja cie zawodowo na poziomie malarza pokojowego a nie projektanta chyba ze zapałek
ale nie obrazaj się ,zostań z nami na forum ,nawet jesli nie masz nic madrego do powiedzenia ,to pisz dalej , w wolnych chwilach zabawnie jest zapoznac się co roi sie w twojej pięknej ( niewatpilwie ) głowie
powinieneś sie spotkać ( wirtualnie ) z gosciem bob budowniczy wymienić poglady , chorzy powinni wspierać sie w cierpieniu
i wytłumacz nam co znaczy bombiarzu ,kogo tak w we wsi Kocopały Wielkie nazywacie nei wiem czy nie jest to czasem okreslenie pejoratywne ( pejoratywne - trudne słowo ,jak nie wiesz to ci objasnie co to znaczy ) nie wiem czy mam cię za to słowo opier.....zdzielic czy tez dac ci buzi z jęzorem do żołądka
spróbuj bardziej jasno precyzowac swoje włochate i potargane przemyslenia
|
Wczoraj mialem ostatni wyklad w tym semestrze
|
Moj kolega sie wlasnie dostal do Mounties - czyli tutejszej konnej policji - z nazwy.
Uwierz mi, jak nie masz zamilowania do wojskowosci i zdolnosci sluchania i wykonywania rozkazow jak maszyna to sie nie pisz. Widzialem ich musztry i treningi - sa bardziej orgaznizacja wojskowa niz policyjna. W Ontario (prowincja z Toronto) ich prawie nie ma, bo mamy swoja prowincjonalna policje.
A co do domkow z zapalek - bardzo dobrze co niektore stoja juz po 200 lat i sa o wiele latwiejsze do remontow i napraw niz polska klasyka gatunku, do tego mozna je przerabiac na wszystkie mozliwe sposoby - w gore, na boki a takze do ziemi...
Jak jest dobrze zrobiony to z takim domem nie ma problemow. a ze trzeba cicho baki puszczac w sypialni jak goscie zostaja na noc to juz inna sprawa....
|
Patriotic Act
|
Pośród jednakowych, jak pudełka zapałek Świt, małych, białych domków rozsypanych na idealnie prostokątnych, zielonych trawnikach stał ten właśnie dom. Identyczny z pozostałymi, ale na szmaragdowej murawie prężyły się dumnie celuloidowe flamingi, a nad zaprzęgiem reniferów pochylał się troskliwie plastikowy Mikołaj... Pośród zaś tych niewątpliwych ozdób spoczywał na pasiastym leżaku osobnik średniej tuszy, w jasnym kapeluszu z modrym otokiem, białym ażurowym podkoszulku, bistorowych buraczkowych spodniach i butach made in Italy - czarnych, z białymi wstawkami, o dziurkowanych noskach. Mężczyzna ten uśmiechał się błogo zza ciemnych okularów, z jego lewej dłoni zwisał niedbale niedopałek cygara, w prawej dzierżył kieliszek martini. Z oliwką.
|
Jakie macie HOBBY? Czy coś was naprawdę pasjonuje?
|
tez nie mam takiego mega odjechanego hobby lubię machać na siłce (domowej roboty) wtedy jak się zmęczę jestem szczęśliwy lubię słuchać muzyki szkoda że rodzice nie lubię czytać książki robić zdjęcia www.glupiec.bloog.pl możesz sobie obaczyć w wolnym czasie kiedyś skleiłem domek z zapałek i zacząłem drugi lubie grać w canter strike i staram sie zerwać z moim największym hobby jakim jest palenie papierosów
|
Wasze szczególne przypadki roztargnienia :)
|
Pożar też już robiłam :-) W środku nocy romantycznej... Zaspana byłam, a zgasła świeczka, więc postanowiłam zaświecić nową. Nie było już zapałek, więc wyciągnełam z kosza na śmieci jakiś papierek i zapaliłam go, żeby przenieść ogień z jednej świeczki do drugiej. Zrobiłam to, po czym wrzuciłam zapalony papierek do plastikowego kosza pełnego papierów. Buchnął płomień, ja wpadłam w panikę, nie miałam czym tego zadeptać, więc pobiegłam z całym płonącym koszem do kuchni i zalałam zawartość wodą. A mój ukochany leżał w łóżku i się śmiał ze mnie, chyba mu się wydawało, że jakieś sobie żarty urządzam. I tak miałam szczęście, kosz był z IKEI, nie roztopił się od razu. Kiedy mój młodszy brat zrobił to samo ze swoim zwykłym koszem, prawie spalił dom. A kosz do teraz stoi... wtopiony w wykładzinę.
|
Nowa architektura...koszmar.
|
Ładnie dyskutujecie, ale w jednym chyba nie macie racji, w tym, że bolejecie na tym, że chodząc po chodnikach przy domkach zmuszeni jesteście oglądać przydomowe ogródki, a nie państwowe zielone tereny. Lecz , trzeba oddać czesc tym domkom, które są zadbane i tereny wokół nich są sliczne. Najczęściej zadbane , zielone i kwitnące zywoploty do których spacerowicze wrzucają puszki po piwie, papiery i rózne opakowania , traktując jako kosz na śmieci. Gdyby nie to, że właściciel posesji dba i sprząta wokół domków byłby brud , bo państwo nie posprząta. Więc nie odwaracajcie swojego wzroku od pieknych ogródków tylko podziwiajcie jak uroczo można zgaspodarować teren i ciepłe slowo dla gospodarza posesji też by się przydało, jako doping do upiekszania swoich terenów. Wtenczas spacer po okolicznych domkach będzie należał do przyjemności. Warto pamiętać, że roslinność jest największą ozdobą domowego otoczenia. Cóż z pięknej budowli , domu, kiedy nie ma przy nim duszy. To tak jak pudełko zapałek ale bez tej zacierki. Jest pudełko, są zapałki tylko nie ma jak ognia wzniecić :) pozdrawiam z zaproszeniem zaglądania i podziwiania okolicznych ogródków :)
|
Robicie zabawki dla swoich dzieci?
|
ja takie domki pamiętam z własnego dzieciństwa. Pudełko pobutach - od góry nie przykryte - ale okienka, drzwi, firanki, dywanik, łóżko i mebelki - te robiłam z tekturki, albo sklejałam pudełka po zapałkach. Fajnie się tym bawiłam, byłam co prawda trochę starsza - sama już majstrowałam sobie wszystko. Muszę pomyśleć o tym dla córki )
|
różne ciekawe linki :o)
|
domek z zapałek: www.lobzik.pri.ee/modules/news/article.php?storyid=133 papierowy kogucik: www.lobzik.pri.ee/modules/news/article.php?storyid=82
|
jazzowe ciekawostki
|
przy okazji wizyty carli bley z liberation music orchestra przypomnialo mi sie w jaki sposob miss bley rozpoczynala swa przygode z jazzem...wiecie?otoz jako nastolatka opuscila rodzinny dom i podjela prace w klubie birdland.co tam robila?ano,sprzedawala zapalki...tam wypatrzyl ja jej pozniejszy maz paul bley...a potem...to juz wiadomo...kurcze,carla bley-dziewczynka z zapalkami...
|
Szałas (1)
|
podobno na poczatku XX wieku zbudowano "szalasy" do publicznego uzytku, na szlakach gorskich. w srodku spanie, swieczki, suche zapalki itp.. bezplatne, ewentualnie datek "po uwazaniu". podobno w Europie przetrwaly (nie wiem, nie wedrowalam). u nas szybciutko rozkradziono, wiec domek z bali trzeba dzwigac na plecach :PP
|
wakacje do końca życia
|
Jezuuu! - ale rewelka! Widzialam moj dom i mnostwo innych ciekawych obiektow.... te mapy musialy byc zrobione niedawno - kurcze, oni wszystko wiedza. Podobno je sprzedali, bo maja jeszcze lepsze - takie co to znajda pudelko zapalek na drodze... Margarity nie moglam wygooglac - dajcie dokladny namiar. Pozdrawiam V.
|
Kagan, Bog jest energia i jest niezniszczalny.
|
Gość portalu: Poslaniec napisał(a): A jeszcze zapomialem jak ty wychowujesz swoje dzieci?,.Czy tez im pozwalasz na wszystko co tylko zechca i tlumaczysz ze sa tak zaprogramowani przez nature ,Boga?.Nie maja woli wiec moga bezkarnie robic na co im przyjdzie ochota?,czy tez sa w domu u ciebie jakies normy i wymagania nawet kary.? K: Sa zaprogramowani przez nature, aby chciec ile sie da, ale ja jestem tak zaprogramowany, ze bronie tez przed nimi swych interesow, oraz ich interesow. Nie dam np. dziecku zapalek, aby podpalilo dom, ale tez nie odmawiam, tylko dla zasady, jak katolicy, tego, co mam, a im nie przyniesie szkody...
|
Mniej tabletek wczesnoporonnych na "Langenorcie"
|
Gość portalu: JZ napisał(a):
> na mszy switej zeby calej sytuacji "poczecia" dodac swietej podbudowy... ;-)
No to powinienes byc swietym,ale widocznie nie ma regul.Nawet na oltarzu mozna splodzic sk-syna...:-) > A teraz do argumentow...
> Na tym polega zycie, ci co przezywaja, decyduja i rozmnazaja sie, ci co nie nie > moga. Szanse losu, przystosowania, czego tylko chcesz.
Na tym polega zycie zwierzat.Widze, ze dla ciebie wygodniej dyskutowac na tym poziomie.
> Problem polega na tym ze wspomniana zygota NIE CZUJE, przynajmniej nie w sensie > > w jakim ludzie okreslaja swiadome czucie pozwalajace na budowanie wrazen i > swiatopoglodow.
To jest twoje "cma cme cmi",nie przekonasz nikogo,ze nie jest to poczete zycie ludzkie.Ta kreske i w tym miejscu postawil czlowiek dla swojego wygodnictwa.
> W biologicznym sensie zygota nie ma nawet niczego co mozna by nazwat ukladem > nerwowym. I pod tym kontem jest nizsza forma zycia niz byle gasienica ktora > rozdeptujesz na drodze.
Dodaj do tego jeszcze: "jak Boga kocham"i sie przysiegnij, ze mowisz prawde. Czy jestes pewny,ze wszystko wiesz???
> Dlaczego chcecie zagladac INNYM w dusze i macice. Nikt Katolikom przeciez nie > nakazuje aborcji... Dlaczego zakazujecie jej innym. Kto dal wam prawo strzec > MOJEJ moralnosci? > Na tej samej zasadzie, jak dziecku odbiera sie zapalki.. :-) Moze splonac caly dom..a ja tu mieszkam rowniez.
|
Zapomniane książki dla dzieci
|
Poczytalam sobie dzisiaj..oj..ze trzy godzinki przy kompie:) znalazlam wiele tytułow ktore wywolaly wspomnienia.. jezioro osobliwosci a moze na jeziorze chlopak na opak zapalka na zakrecie o psie ktory jezdzil koleja A Z WCZESNIEJSZEGO dziecinstwa Majka z siwego brzegu Dzieci z bullerbyn/chociaz co to za zapomniana;)/
I jeszcze moja pierwsza ktora dostalam za dobre wyniki w nauce po ukonczeniu z wzorowymi wynikami pierwszej klasy TRZYNASTE PIORKO EUFEMII!!! Ksiazka zaginela mi juz dawno temu, nie umialam sobie przypomniec tytulu..Ale jakie wrazenie zrobila na mnie wtedy/na 7 letniej smarkuli/!!! Z tamtego podstawowkowego czasu pamietam jeszcze cos takiego"Wies czapelkowo dom numer jeden? "Czy ktos pamieta taka ksiazeczke??
Na koniec zostawiam zagadke , pewnie nie do rozwiazania. Mialam taka ksiazeczke, opowiadajaca o zwyczajach ludowych/chyba/ pelna pieknych kolorowych ilustracji..strojow regionalnych itepe..Byly tam tez o ile sobie dobrze przypominam nuty przyspiewek ludowych.Wszystko bardzo enigmatycznie pamietam..ale ksiazka byla jedna z moich ukochanych. JEsli ktos wie co to za jedna, prosze bardzo pomozcie.!!! Watek wspanialy, podziwiam wiedze uczestniczek forum..
|
Moja ulubiona książka
|
C.S.Lewis "Opowieści z Narni" J.R.R.Tolkien "Władca pierścieni" Irving Stone "Udreka i ekstaza" T.Hayden "Dziecko" M.Roberts "Człowiek, który słucha koni" R.Cook "Uprowadzenie" D.Terakowska "Córka czarownic", "Tam, gdzie spadają anioły", "Samotność bogów", "Poczwarka" K.Siesicka "Zapałka na zakręcie" O.Tokarczuk "Dom dzienny, dom nocny"
Chciałam jakoś skrócić tę listę i co nieco wykreślić, ale się po prostu nie da :))) I jeszcze dużo możnaby dopisać. Nie do wszystkich wracam, bo niektóre świeżo przeczytane :) Poza tym jakoś żal wracać, skoro tyle nowego do poczytania. W razie głębokiej depresji bedę się reanimować Opowieściami z Narni :)
Fioletka
|
seria z jamnikiem
|
zerwane zaręczyny pora przypływu a.b.c. zło czai się wzędzie tajemnice wirującego stolika morderstwo na plebanii kieszeń pełna żyta trzecia lokatorka rendez-vous ze śmiercią morderstwo odbędzie się... śmierć na nilu kurtyna Potem to już W.Dolnośląskie, Fantom i Prószyński Czytelnik wydał też w czasach przed Jamnikiem :Samotny dom, Zatrute pióro i Pięć małych świnek a wydawnictwoAwir z Katowic: Sześć pudełek zapałek Tytuły mogły się zresztą dublować w odrębnych wydawnictwach, ja podaję te,które znam O jakich innych autorów z tych serii Ci chodzi?
|
A gdzie wybieracie się na wakacje/urlopy?
|
Mialem wizje, piekne plany na wakacje, zero nudy, kupa kasy i poczucie wlasnej wartosci. Niestety przez jedna niesolidna firme to wszystko leglo w gruzach, zostalo zburzone jak domek z kart, zlamane jak zapalka, pogrzebane jak pies co tu jest pogrzebany. Generalnie ogolnoolkowa klapa. A wszystko przez nich! www.youthexchange.pl/ Zaplacilem im ciezkie pieniadze z nadzieja, ze wywiaza sie z umowy. Niestety sie nie wywiazali, ba, do samego konca mamili mnie, ze to kwestia czasu, kilka dni i juz wszystko bedzie jasne. Na szczescie w pore wycofalem kase i nie jestem stratny finansowo, jedynie stracilem troche nerwow, nie mowiac o tzn utraconych korzysciach (tych nie licze, bo szkoda zdrowia). Tak czy siak zostalem na lodzie z wakacjami i teraz wegetuje w domu. Ale niech zywi nie traca nadzieji, jak mawial poeta. Nie poddaje sie tylko chwycilem sprawy w swoje rece i mam nadzieje, ze sie uda:) A co ma sie udac? To sie dopiero okaze:)
|
Ciekawe o czym beda dyskutowali :) jak myslicie?
|
miss.murple napisała:
> No ale kazdy kierowca jest potencjalnym mordercą. Nie potrzeba broni, żeby > kogoś zabić :)). Co więcej - każde dziecko może przypadkowo podpalić dom.
dlatego nie zostawia sie malych dzieci samych w domu i nie daje zapalek do lapki
|
Zrobię reportaż o Olkuszu!
|
czekam na to "odezwanie się jeszcze" i na więcej propozycji. A propos czy ktoś zna może człowieka z Olkusza, który ma cały dom w zapałkach (jest taki) bo chciałam włąsie o nim, zrobić reportaż, albo o niezwykłej kobiecie z Jerzmanowic, ktora sama wystarała się o dom dla niepełnosprawnych dzieci! POmóżcie mi zlezleść ciekawych ludzi z małopolski i naszego Olkusza. Pozdrawiam!
|
boję się
|
> - a kobiety sie same do tej pracy pchaja - o co biega ??? co jest tu grane ???
Bo sie nudza w domu ? ;) Jeszcze rozumiem, jak ktos ma domek z ogrodkiem i trojke dzieciakow, to rzeczywiscie sporo do zrobienia w domu jest. Ale bezdzietne panie domu na 50 m2 ? Ile mozna pucowac kabine prysznicowa i ogladac telenowele ? To ja sie nie dziwie, ze tak wiele "pan domu" wychodzi "po zapalki" i wiecej nie wraca ;)
> Ale jezeli kobieta nie musi, bo kasa przyniesiona do domu przez chlopa starcza
A co to znaczy "starcza" ? Jednym starcza, jak maja dach nad glowa, a innym jacht i wakacje na Tahiti to tez malo. Moglabym sie z Toba zgodzic przy zalozeniu, ze to co moze zarobic kobieta to jakis tam maly ulamek zarobkow jej meza. Wtedy moze i rzeczywiscie niech siedzi w domu, szoruje te lazienke i nie zawraca glowy. Ale nie zawsze tak jest, wlasciwie coraz czesciej tak nie jest.
> - to niech siedzi pani Kukulkowa w domu i pilnuje gniazda i ogniska domowego. Kukulkowa ? Pewien jestes ? ;)
> Przedewszystkim siedzi na swoim, a nie w snieg, deszcz, upal dostaje garba na > cudzym - napleniajac jakiemus "brzydkiemu" kapitaliscie kabze przez wyrobniczo- > panszczyzniana prace
A jak sie do tego maja np. kobiety - szefowie wlasnych firm ? Kobiety - nauczycielki ? Kobiety - lekarze ? Kobiety - pracownicy naukowi ?
Walterze, moze o tym nie wiesz, ale bywaja tez zawody, gdzie praca jest ciekawsza od gotowania, zmieniania pieluch i mycia kafelkow. Naprawde.
|
Prezes ATKearney udzielił wywiadu...
|
'pracowal' 20h na dobe? > > Jan Maciejewicz mówi, iż jego konsultant pracował przez trzy miesiące > > od godziny 8.30 do 4 rano. Nie mówi tego w oparciu o fakty, mówi to > > aby wywołać u słuchacza (czytelnika) określone wrażenie. Myli się
nie mozna pracowac tak dlugo. jak dlugo sie umiesz koncentrowac? myslec? no chyba ze scieral kurze, jak mlody organizm to wytrzymal.
ale tak to bywa u doradcow -> wazna jest duza ilosc godzin w tajmszicie a nie prawdziwa jakosc. Wiec prezesi 'ruch*' podwaldnych sami ida do domku o 18. ew przychodza do pracy w okolicach lunchu, pare kawek i mitingow a potem o 15 no trzebaby 'cos' zrobic. i siedza do 20. Podwaldnie maja oczka na zapalki bo siedza od 8 lae boja sie wyjsc. i tak to sie toczy...
|
Katar-posłać do przedszkola?
|
Trudno jest odpowiedzieć na takie pytanie .W zasadzie wszystko zalezy od rodzica ...Sa rodzice którzy nie moga wziąść urlopu i podziębionego maluszka pakują do przedszkola .Nie podoba mi się to ( ale z drugiej strony rozumiem ich i czasem wiem że nie mają wyjśćia.U nas był taki przypadek ze połowa grupy była chora w tym moja córa .Przez 4 dni starałam sie z nią nie wychodzic ,dałam do babaci..Poszła do przedszkola jak była zdrowiutka.Niestety w drzwiach spotkałam koleżanke z córa ,która ledwo mówiła ,oczy jak zapałki, kaszel aż strach słuchac .Noi rece mi opadły ((((( Nic nie poradzisz jak nawet katarek przekdzie znajdzie się mnie odpowiedzialna mama i wszystko zacznie się od nowa.Przynajmniej nasze maluchy bedą odporniejsze.Dezyzja znalezy do ciebie ale z drugiej strony nie można przesadzać ,bo musiałabys większosc czasu trzymać maluszka w domku.
|
Reklama
|
Ja nie mam dzieci, ale dodam tak od siebie szczerze Jeśli reklama was poruszyła, to znaczy że ktoś jednak z głową ją stworzył. I może jak dzieci zwrócą na nie uwagę, to potem porywczej mamusi lub tatusiowi w samochodzie zwrócą uwagę. Wiem, że to straszne, ale straszniejsze jest dla mnie to, jak widzę rozpędzony samochód,a w nim tatuś, mamusia i kilkoro małych dzieci. A potem wiadomo... Od kilku dni nie mogę pozbyć się myśli o siedmiolatku zabitym na zielonym świetle na racławickiej w warszawie - to jest dopiero okropieństwo. Jak widać żadne inne reklamy do nikogo nie trafiają, więc może w końcu to? Ja jestem przerażona kretyństwem drogowym Polaków.
A jeśli chodzi o smutek dzieci, to może pamiętacie drodzy rodzice reklamy społeczne z młodych lat? Ja pamiętam z lat osiemdziesiątych. jednak była o przechodzeniu przez ulicę, niesamowicie sugestywna - szło sobie dziecko jedną stroną ulicy, druga szedł ktoś znajomy i to dziecko chciało do niego pobiec. Wbiegło na ulicę i tu reklama się chyba kończyła, bo był tylko głos uderzenia w coś. A potem kilka osób pochylających się nad dzieckiem...
Druga dotyczyła ognia - kilkoro dzieci bawiło się w domu zapałkami, a potem chyba był pokazany spalony dom. Nie wiem, czy dobrze do pamiętam, ale dzięki temu zapałki dotknęłam pierwszy raz w wieku chyba 9 lat i nigdy nie weszłam na ulicę nie obejrzawszy się dokładnie wcześniej.
|
Co budziło nasz zachwyt w dzieciństwie ?
|
Co budziło nasz zachwyt w dzieciństwie ? - wygładzanie paznokciem pazłotek po owocowej gumie do żucia - zbieranie kasztanów i żołędzi - zapałki – tworzyło się z nich + z w/w krówki, pieski, ludzi a z wypalonych wyklejało się zamki, fortece lub domki dla lalek - skakanie przez okno z półpiętra do piaskownicy - akrobacje na trzepaku - wspinaczki po drzewach - gryzmolenie kredkami po ścianach na klatce schodowej - naciskanie dzwonków u drzwi sąsiadów - zjeżdżanie po poręczach - topniejące płatki śniegu na rękawiczkach - balet, baletki z długimi tasiemkami i te wielkie lustra - pachnące chińskie gumki - babcina magiczna puszka z kolorowymi landrynkami - echo w studni - budowa rakiety kosmicznej na podwórku u cioci (trzyosobowa, cudowna !) - lalki z długimi włosami
|
Co budziło nasz zachwyt w dzieciństwie ?
|
Gość portalu: Manitra napisał(a):
> - wygładzanie paznokciem pazłotek po owocowej gumie do żucia > - zbieranie kasztanów i żołędzi > - zapałki – tworzyło się z nich + z w/w krówki, pieski, ludzi a z wypalon > ych > wyklejało się zamki, fortece lub domki dla lalek > - skakanie przez okno z półpiętra do piaskownicy > - akrobacje na trzepaku > - wspinaczki po drzewach > - gryzmolenie kredkami po ścianach na klatce schodowej > - naciskanie dzwonków u drzwi sąsiadów > - zjeżdżanie po poręczach > - topniejące płatki śniegu na rękawiczkach > - balet, baletki z długimi tasiemkami i te wielkie lustra > - pachnące chińskie gumki > - babcina magiczna puszka z kolorowymi landrynkami > - echo w studni > - budowa rakiety kosmicznej na podwórku u cioci (trzyosobowa, cudowna !) > - lalki z długimi włosami
-udekorowana choinka z zapalonymi sztucznymi ogniami. Ach, ten zapach !!!!!
|
nie wiem co mam robic:-((((
|
A może przeczytacie jakieś książki o takich toksycznych typkach, na rynku pełno takiej literatury i to niegłupiej z reguły... Trzeba być konsekwentną do bólu i się nie użalać. Na pocieszenie historyjka, znana mi od fanki zespołu Kelly Family. Jedna z tej grupy siosrzyca miała cud faceta, który ją zdradził. Wykopała go za bramę posiadłości rodzinnej i zapowiedziała, że nie chce widzieć. Koleś zaczął odstawiać scenę i przyjechał pod dom z kanistrem benzyny, zaczął histeryzować, że się podpali, jak ona do niego nie wróci. Otworzyło się okno, buzia zadowolonej byłej i za sekundę w strone histeryka poleciało...pudełko zapałek. Poszedł jak zmyty i histerie zakończył. Amen i życzę podobnej siły i wiary w SIEBIE.
|
antybajka
|
antybajka Dziewczynka z zapałkami
Dziewczynka z Zapałkami długo długo szukała Szukała co mogłaby podpalić. Czy podpalić stóg siana siano łatwo się pali niech głodują krowy nie lubiła krów.
Czy podpalić ludziom dom mały zwykły dom obcym ludziom wszyscy ludzie obcy.
Czy podpalić las tak wielki jak jej strach bała się od dawna bała się zawsze bała się bała niech spłonie las niech spłoną źli jego mieszkańcy niech spłoną czworonogi dwunogi beznogi niech spłoną żuki i złote pszczoły niech spłonie las zły las ZŁY JAK CAŁY ŚWIAT.
I wtedy podpaliła świat I spłonął świat I nie było świata złego świata policzyłą zapałki (co jeszcze spalić) (czy spalić siebie) (spalić)
J.Stefko
|
Do Hetakusa i nie tylko...
|
Hetakusie!:)) Wyszperałam coś dla Ciebie:))
Zielone wzgórza daleko już. Na butach osiadł podmiejski kurz. Dni jak zapałki gasną. Noc chwilę trwa, coraz trudniej zasnąć. Za myślą myśl na oślep gna. Znowu tam, znowu tam, znowu tam.
Okruchy wspomnień jak wartki nurt: Już kwitną sady, już pachnie miód, Dom pochylony nisko Pod słońcem dnia. A tu obce wszystko I nawet wiatr inaczej gra - Jesteś sam, jesteś sam, jesteś sam.
Próbuj sam Przez trudne lata przejść. Z nadzieją serce nieś, Nie żałuj strat. Próbuj sam Nie patrzeć teraz wstecz. Bierz życie jakie jest. Przed tobą świat.
Bądź dobrej myśli, śnij lepsze sny. Nie twoje miasto otworzy drzwi - I nagle ponad głową Zatańczy ptak, znajdziesz dobre słowo, Przyjazną dłoń, zgubiony ślad - Zaczniesz żyć, zaczniesz żyć, zaczniesz żyć.
Próbuj sam Przez trudne lata przejść. Z nadzieją serce nieś, Nie żałuj strat. Próbuj sam Nie patrzeć teraz wstecz. Bierz życie jakie jest. Przed tobą świat.
|
SZKOLA.NR.7 czesc siodma
|
Jak już weszliśmy na tematy różnych fajerwerków to chyba należy też wspomnieć strzelanie z karbidu. Na okolicznych budowach domków można było zdobyć karbid. Wsypywało się kilka kostek do litrowej puszki po farbie. Zakładało pokrywkę, a w denku robiło się małą dziurkę. Trochę wody i po kilku minutach pod dziurkę trzeba było podłożyć ogień. To już było małe ryzyko. Można było podetknąć zapałkę lub doprowadzić jakiś lont. Jak za dużo było kładło się karbidu, pokrywka wyskakiwała z wielkim hukiem, a ręka mogła zostać poszkodowana. Starsi robili super bomby karbid sypali do rur i kołkowali z obu stron. Przy takim fajerwerku lepiej było się gdzieś schować w bezpiecznej odległości.
|
DOBROCZYNNOŚĆ............
|
Dziewczynke z zapalkami moge porownac tak po swojemu do dzieciakow na stacjach benzynowych np w czasie wakacji, jak "za wolne datki"pomarza szyby Moge porownac do mlodziezy ktora przy glownych drogach sprzedaje sezonowo owoce ,grzyby...... Zawsze takim daje zarobic . Mialam malowac balkon...dalam zarobic bezrobotnemu. Wyjechalam na kilka dni....zaoferowalam dzieciakowi z sasiedztwa wyciaganie mojej korespondencji...itp
Jesli chodzi o datki to -przyjelam dzieci z Ukrainy na czesc wakacji -ofiarowalam rozne przedmioty( fakt mi niepotrzebne) dla powodzian i dom dziecka -oddalam krew -pomagalam przy wigili dla samotnych
:)
|
Kto ma dokładnie 24 lata i zarabia > 1800pln netto
|
no pewnie, ze tyle nie maja. To tak tylko zeby sie wątek rozwijał. Z moich znajomych, rocznik 80', mało kto ma pracę. Znajomi z liceum jakoś ciągną ale tylko dlatego, że mają poustawianych rodziców. Znajomi ze studiów, czasem gdzieś dorabiają ale nikt nie przekracza poziomu 1500. Ja wysyłam codziennie cv i jak do tej pory byłem na rozmowach w jednej firmie. Mam doświadczenie bazujące jedynie na pracach na umowę-zlecenie i praktyce menedżerskiej w UK. Znam języki, komputer, bylem wolontariuszem w hospicjum i co? i nic... takich jak ja są setki jeśli nie tysiące. Na ostatniej rozmowie padło pytanie o pasje... Miałem ochotę odpowiedzieć, że jeśli dalej nie będę miał pracy to jedyną o jakiej będę mógł myśleć jest układanie domków z zapałek.. no bo na inne pieniędzy brak... ech... szkoda słów... Teraz żałuję, że wróciłem z UK, tam może i byłbym tylko obcym, ale przynajmniej nie wegetowałbym jak teraz...
|
wiek na macierzyństwo...
|
Wiem co czujesz dzieczynko bez zapalek Równiez mam 19 lat. Od 5 miesięcy jestem meżatką. Jak napisalam kiedys na czacie że mam 19 lat i wychodze za mąż to potraktowano mnie jak smarkacza ktory bawi sie w dom. Naogół przykre komentarze lecialy od kobiet ktore nie miały perspektywy na małżenstwo. Sądze, że w tym przypadku jest podobnie. Ja rowniez pragne dziecka, ale z różnych przyczyn musimy sie wstrzymac jeszcze jakiś czas. Jeśli czujesz, że poradzisz sobie, masz warunki i naprawde tego chcesz to na co masz czekać? Pozdrawiam Ola
|
Samotny rodzic
|
jest wlasnie ten problem ze nie ma kto pomoc. dziadkowie sa 400 km stad. Ale to inna bajka. Robie co moge, chodze z malym na bale, zajecia itd. Ale faktycznie - psychicznie wysiadam. Czasami jest gorzej niz moge sie spodziewac. Nie spie do rana do 4 lub 5 - potem o 7 wstaje maly i zaczyna sie na nowo ale oprocz zmeczenia psychicznego jest i fizyczne. najgorzej jest wlasnie w mojej glowie. Nie potrafie sie odbic i isc dalej. Mialam zycie jak w bajce - bajkowa milosc, dom, wszystko - a teraz mam wynajmowane pudelko od zapalek i jestem sama - z maluszkiem tak bardzo zaleznym od matki, ktora jest w rozsypce. NAJGORSZE JEST TEZ TO ZE NIE MAM TU ZNAJOMYCH. caps lock - sorry. czasami najnormalniej mam ochote z kims pogadac. Ale niestety. sama. Nie mam raczej szans na nowe znajomosci. W bloku jestem jak tredowata - wdowa z dzieckiem - nikt nie chce takiego towarzystwa. Pierwszy raz w zyciu czuje sie jak intruz i nim jestem. Pierwszy raz w zyciu doswiadczam czym jest samotnosc.
|
a wiec jest nas wiecej......
|
Witaj jestem tu krociutko, a kazdy nowy post zasmuca.Marze o tym zeby pojsc do fryzjera, czesac sie, kupowac kosmetyki do wlosow, lakiery, farby......dla innych to takie glupie rzeczy jak szczotka do zebow czy pudelko zapalek....a jednak.......pragniemy tego, czego akurat nie mozemy miec..... wiem, ze nie chcesz martwic dzieciakow, ale pozwol by Twoj dom byl wytchnieniem i oaza spokoju, miejscem gdzie nie jestes skrepowana, tylko bezpieczna...ja nie nakladam chustki ani peruki przy najblizszej rodzinie, to daje mi poczucie akceptacji...moj facet (jestesmy razem od 6 lat) wie wszystko o mojej chorobie, nie ukrywam przed nim tych plackow, tak ide z nim do lozka.....ale fakt faktem nigdy nie pokazalam sie tak innemu mezczyznie, ani znajomym......czuje ze ta choroba jest dla mnie bardzo intymna, taka dla najblizszych, ale z nimi jestem szczera...bo wiem ze z kazda kepka wlosow cierpia....pamietam jak plakalam ja i moj facet kiedy probowalismy golic maszynka te pare odstajacych wlosow..... tak naprawde tylko my na forum wiemy jak to boli zycie to jest kolo mawiala moja prababka.......wszystko sie odwroci.... nie poddawaj sie pozdrawiam
|
Egoizm a harmonia z innymi
|
Widze, ze bardzo wierzysz w ludzi.
Bron jadrowa nie moze byc dana wszystkim.
Ktos mi opowiadal, ze w 73 roku Izraelczycy wyslali juz samolot z bronia jadrowa na pokladzie. Wygraliby Arabowie, przegraliby.
Jeden ruski kapitan U-boota, tez juz dostal rozkaz odpalenie rakiet na USA w 63 roku podzcas kryzysu kubanskiego. Nie usluchal na szczescie.
Jak dasz dzieciem zapalki to w koncu dom splonie.
Lem widzial to podobnie w jednym z jego ostatnich wywiadow.
Iran rozumuje slusznie. Ale to nas prowadzi na krawedz konfliktu jedrowego. I tym razem to nie bedzie pojedynek Spasski-Fischer, ale Olmert-Achma.
Wersja bliskowschodnie szachow. Bez regul.
PF
|
Co jedzą polscy emeryci
|
akopinski 15.01.09, 15:55 Odpowiedz cytując Odpowiedz a jak mógł taki emeryt zabezpieczyc sie na starosc??? Naodkładac złotówek z Waryńskim dzisiaj juz nic nie wartych? (mozesz kupic dzisiaj za to dosłownie 4 paczki zapałek - za 100 zł baknot!) Nie mogłeś nakupować mieszkań bo mogłeś wg prawa miec tylko jedno! Lokat w dzisiejszym sensie nie było - Ci co oszczędzali utopili - ci co wydali przynajmniej wtedy jedli kiełbase od czasu do czasu jeśli mieli gdzie kupić. Nie ma mądrych! Dzisiejsi emeryci to ofiary transformacji. Jedyna inwestycja to były dzieci."
Dodam, że jednak można było zbudować dom, kupić mieszkanie. Tyle, że teraz o nieruchomości rodziców chcą decydować dzieci, nawet gdy są za granicą.
|
dysponuję lokalem
|
Na solarium chyba nie bardzo sie ten lokal nadaje - to jest lokal taki typowy jak sklepy - wejscie prosto z ulicy, jedno pomieszczenie (ale na zapleczu jest łazienka), nie jest tez tak wielki, by robic tam jakies scianki, recepcje, osobne pomieszczenia. A nie wydaje mi sie, zeby ktos sie tak solariował prosto z ulicy. Nie wiem,nigdy nie bylam w solarium, ale kojarzy mi sie to a jakas wieksza intymnoscia.
Mieszkańcom tego miasta prawdopodobnie nie brakuje juz niczego prócz (niektórym) pieniedzy, by korzystać z tych wszystkich oferowanych usług, towarów i możliwosci. Teraz naprawdę ciężko o dobry pomysł, wydaje mi się. Wszystko jest. A na coś wybitnie ekstrawaganckiego (np sklep z domkami i innymi modelami budowanymi z zapałek bez użycia kleju - takiego w tym miescie nie ma) to z kolei ludzie nie maja pieniedzy. Nie wiem, naprawde, cos bym chciala tam zrobic, bo szkoda lokalu. A sytuacje utrudnia mi fakt, ze ja jeetem tu, a lokal tam.
|
dom z bala czy to dobry pomysł??
|
Prezes postaw sobie strtę drewna i stertę pustaków cegieł i podpal po co zaraz dom Trochę co najmniej naciągasz sytuację do swoich potrzeb W porównanu z domem murowanym dom z bali będzie się palił jak zapałka , a więc bezpieczeństwo ludzi jest mniejsze w domu z bali. Oczywiście tylko w przypadku pożaru wcale to nie oznacza że dom z bali to coś złego jest tu trochę tak jak z samochodami mały fiat z mercedesem Wiadomu w lepszyn w stanie przetrwa wypadek mercedes . Jeśli ceny są porównywalne wybieram mercedesa , to zię nazywa marka produktu prezes
|
LIPCÓWECZKI 2005 - co u Was?
|
:) do dziewczynki z zapałkami: widzę, że mamy taką samą sytuację, jeśli chodzi o naszych mężów ja miałam ślub 4lutego, ale cały czas jeszcze mieszkamy osobno i to na dodatek w różnych miastach, on w Stargardzie a ja Szczecinie, tylko 40km, ale w codziennym widywaniu to przeszkadza no, ale wkrótce będziemy mieszkać razem w domku w Goleniowie, jak tylko sobie urządzimy wszystko, tylko do lipca muszę się jeszcze obronić, a pracy mi sie nie chce pisać
|
Drewno czy cegła?
|
Nie ma znaczenia z czego... Pamietacie trąbkę powietrzną w opolskim czy śląskim??? Murowane się posypały jak z zapałek. Polacy mają po prostu zamurowane mózgi, dlatego są oporni.
Drewno, to mozliwość zamieszkania po kilku tygodniach, można postawić dom praktycznie bez fundamentu (na palach, które można zrobić w 1 weekend w 3 osoby). Jest wiele plusów przemawiających na korzyść drewna.
W Polsce, jednak problemem nie są technologie, dostępnosć fachowców czy materiałów, ale BIUROKRACJA!!!! Która uniemozliwia przecietniakowi szybko i sprawnie postawić swoje 4 ściany.
|
nastepna japonszczyzna
|
ja sie rozejrzalam i zebralam co nastepuje: kartke z trojkatami, kartke, na ktorej trojkatam przyporzadkowano liczby (dzieki temu otwiera sie sejf w drugim pokoju), kartke z rysunkami (domek, balwanek, slonko itd), zapalki, galazke, chyba jakis noz albo szpachelke, jakis taki pojemnik zoltawy z szesciokatem w podstawie i dwa klucze, ktorymi otworzylam drzwi do drugiego pokoju i jedna szuflade w kuchni. nie wiem o co chodzi z tym wciskaniem czerwonych przyciskow w roznych miejscach. ktos jeszcze gra?
|
Osa, pszczoła, trzmiel, bąk w pokoju - co robicie?
|
> Zapomniałem powiedzieć co ja robię: > > W przypadku osy, pszczoły jest to odpowiedź c, bo tych owadów aż tak się nie > boję :-) > > Trzmiela od razu zabijam.
Popełniasz wykroczenie albowiem trzmiele (wszystkie występujące w Polsce gatunki) są chronione!!!
Poza tym moim zdaniem najgorsze są osy i szerszenie, pszczoły i trzmiele ot tak sobie do domu nie wlatują, tylko przez przypadek. Podobnie z żądleniem - pszczoły i trzmiele żądlą tylko w ostateczności, bo zostawiając żądło w skórze muszą potem zginąć. Taka wredna osa może ukłuć wiele razy i czasem robi to ze złości.
A co ja robię - osy - bez litości i na śmierć butem czy innym masywniejszym przedmiotem. Nie znoszę żądlących i gryzących stworów bo mam uczulenie na ukąszenia. Natomiast wszystkie inne owady darzę wielką sympatią i staram się aby opuściły mój dom bez uszczerbku. Najczęściej udaje mi się złapać takiego gościa w pudełko od zapałek i wyrzucam go na zewnątrz. Niedawno wlazł mi do domu liszkarz tęcznik (mieszkam w blokowisku, skąd się wziął??) to było wrażenie z gatunku zachwytów estetycznych - przepiękny duży chrząszcz, obrazek poniżej. Jednak żywe i żwawe stworzenie wyglądało znacznie ciekawiej www.entomo.pl/carabidae/Calasoma%20sycophanta.jpg
|
Co kryją nasze torebki?
|
U mnie w torebce to dopiero jest wypas: - Książeczka ubezpieczeniowa - portfel -długopis -chusteczki higieniczne -dwie gumy rozpuszczalne (jak syna wsadzam do wózka to się na początku wydziera więc go zatykam gumami, ojj) -dwa papierki po powyzszych gumach -klucze do domku letniskowego rodziców -urwany "dzyndzołek" w kształcie owieczki wcześniaj zwisający z plecaczka -okulary słoneczne -wielka kosmetyczka a w niej: (aż się boję otwierać) -otwieracz do butelek -odświeżająca oddech guma -dwie paczki zapałek -trzy śrubokręty -łyżeczka do herbaty zawinięta w serwetkę (jakby maleństwo jogurcik chciało w piaskownicy) -dwa pilniczki do paznokci -paczka takbletek na migrenę -no-spa -Rennie -krem dla niemowląt przeciw komarom - instrukcja do kremu -lusterko -luźna tabletka niewiadomego pochodzenia ?? Chyba no-spa -podkładki papierowe do toalety (żeby córka mogła usiąść jak musi iść do ubikacji w miejscach publicznych) - pięć plastrów z Kubusiem Puchatkiem - jeden plaster "na basen" -klucz ?? -klucze ?? -klucze ?? po co mi tyle kluczy?? -miarka budowlana taka wciągana metalowa -dwie baterie "paluszki" (do latarki) - latarka -stara szminka o absolutnie bossskim kolorze (do porównania w sklepie) -plastikowa bransoletka córki - memory-stick (taki gadżet do komputera)
A potem narzekam że plecy mnie bolą :-) od dźwigania, hehe.
|
obciążona hipoteka-nagranie Interwencji
|
Beryllus nie unoś się zbytnio za NSZZ, bo to może boleć . Jako 100% udziałowiec w TBS to głównie oni są odpowiedzialni za zaistniałą sytuację. Prezio to jedynie ich dobry kumpel. Władze NSZZ słuchają głosu kumpla, który już wie, że nic nie ugra, więc stosując zasadę RWD i steruje tym Tytanikiem dopóki może. Władze NSZZ nie zdają sobie sprawy, że kiedy już zderzą się z górą lodową to, mimo że Kapitan pójdzie na dno to oni i tak nie unikną odpowiedzialności. Burza medialna, jaka się rozpęta a już nie daj Panie Boże wkroczy Syndyk i zacznie licytować lokale zmiecie ich jak domek z kart. Nasze osiedle to nie jedyny Prywatny Biznesik władz NSZZ i media szybko przypomną sobie o ubezpieczeniach itd.. Pytanie czy te 890tys. jest warte tej burzy medialnej i posad związkowych. Na to pytanie panowie z NSZZ muszą sobie odpowiedzieć sami, bo do lipca niedaleko, karnister się przewrócił a zapałki to jakieś …1,50 PLN…
|
Zbudowałam córce domek:)
|
Nieskromnie napiszę, ze jestem dumna. Zaczynając nie sądziłam, że Jagódce tak przypadnie do gustu. Trochę się napracowałyśmy, ale to była raczej zabawa i jest nadal, bo ciągle coś ulepszamy. Na początku miał wyglądać zupełnie inaczej, chciałam go okleić papierem i namalować ludowe wzory. Ale, że mama miała sporo skrawków tkaniny, wpadła na pomysł naszycia różnych aplikacji.
Ja pamiętam, że budowałam sobie domki dla lalek z pudełka po butach, mebelki po pudełkach od zapałkach,wycinałam okna, drzwi itp. Na pewno podsunę ten pomysł córce, gdy będzie starsza.
Polka pomysł z garażem świetny. Może gdy będę miała chłopaka....
|
śpiące dziecko samo w domu...
|
> Niektórzy rodzice są jednak bardzo nierozgarnięci. I nie zrozumieją, że coś sie > może zdarzyć, dopóki np. w ich sąsiedztwie nie wybuchnie pożar. Wszystkim sie > może zdarzyć, tylko nie mnie...
No tak, nawet jesli ktos mieszka w domku jednorodzinnym, wyjdzie na 5 min. przedtem wszystko powylaczawszy , w piekna pogode(bez burzy) to nadal pozostanie bez wyobraźni, mimo ze szanse pozaru mierzyc nalezy w promilach? Na wsi normalne jest, z tego co obserwowalam, ze gdy dziecko spalo, to szlo sie do ogrodu np. wieszac pranie.Odleglosc taka jak u mnie do sklepu. Wedlug mnie duzo wieksze niebezpieczenstwo czyha na dzieci na zewnatrz, nawet pod sklepem, skad moze je porwac jakis szaleniec niz w domu, gdy smacznie spi, a matka pobiegla po przyslowiowe bulki. Moze jakbym byla roztrzepana , bala sie, ze np. zgubie klucze to podeszla bym inaczej do tematu.A tak , poki co, wiem ze spokojnie na kilka minut moze mnie z dzieckiem nie byc i tyle. Wiekszosc wypadkow, jaka ma miejsce podczas nieobecnosci rodzicow jest spowodowana brakiem zabezpieczenia mieszkania- wlaczony piecyk, garnek na kuchence, zapalki w dostepnym miejscu, otwarte okno.I z reguly jest to nieobecnosc dluzsza niz kilkuminutowa.
|
Isla Holbox, moze ktos byl?
|
ja mieszkalam na campingu Ale "domek" to bylo za duzo powiedziane ;-))) Nasza cabana to byl taki "domek z zapalek" w srodku tylko nie pierwszej swiezosc materac na stojaku powyzej ziemi, i swieczka. Toaleta i "lazienki" oddalone kilkadziesiat metrow. Zwaz takze, ze bylam tam 3 lata temu- mogli "upgrade-owac" standard i zwiazku z tym zyczyc sobie znacznie wiecej, tu juz nie pomoge ;-(
|
Co sprawia, ze powstaje wybitna plyta ?
|
Aby taki wysilek > zaowocowal wybitna plyta chyba lepiej jest zeby umysly partycypantow byly > skoncentrowane na muzyce a nie na osobistych dramatach.
Mówisz o stronie technicznej, ktora tez jest ważna. A płyta to nie domek z zapałek - tu nie liczy się tylko skupienie i precyzja. Muzyka często odbija silne emocje i stan ducha muzyków.
|
zycze...
|
zycze... a z tego powodu ze troche walczylam zeby 2 nowe forum powstalo jest mi b.przykro ze wszystko splonelo jak domek z zapalek i to w ciagu parenastu godzin, a najgorsze to to ze ty ww wcale sie nie poczuwasz do zadnej winy albo glupiego slowa sorry a wrecz przeciwnie z twoich wypowiedzi idzie jedna mysl jak w komunizmie ja tu rzadze i tyle a nasze zdanie co o tym myslimy masz klasycznie w d.... Tak wiec zycze tobie zebys dalej prowadzil to forum z takim sukcesem jak w ciagu ostatnich godzin. Milej zabawy.
|
Intuicja versus Intelekt
|
imagiro napisał:
> gubisz znowu cos Profesorze Kleks, cala ta machina budujaca cywilizacje padnie > kiedys jak domek z zapalek ... i nie uratuje ciebie i mnie > zadna "zabezpieczajaca" technologia ... cytujesz podreczniki o dobrodziejstwach > > postepu ...
czuje sie zaszcycony, profesor Kleks mial w sobie mnostwo przenikliwosci i intuicji,a nawet swoistego mistycycmu.
|
LUTY 2004 - część II
|
Niteczko, wiadomo, że dobre wychowanie to sie z domku wynosi!!!
Muszę się Wam Kobitki pochwalić, że wczoraj zostałam ciocią - bratu mojej drugiej połówki urodził się synek. Nieco przed terminem, bo miał być pod koniec grudnia, ale na szczęście jest zdrowy i wszystko jest w porządku. A na wielkość to jest taki jak Olcia urodzona w terminie. I w ten sposób moi teściowie w jednym roku zostali podwójnymi dziadkami - Olci i Stasia.
Niestety, wszystko wskazuje że i do nas zawita choróbsko - od kilku dni Oleńka ma taki charczący oddech jakby nosek był zapchany, ale nosek jest czysty!!! Czy z tego będzie katar? Mam nadzieję, że nie, dziś idziemy do lekarza.
Dziś w pracy mam oczy na zapałki, bo moja córcia obudziła się o 1 w nocy i do 3.30 na wszelkie próby położenia reagowała płaczem. Nawet cycuś nie pomógł na spanie (normalnie to w nocy nie cycka). Ola w ten sposób dołączyła do klubu "problemowego" spania. Ciekawe dlaczego? Moje teorie: - idą zęby - idzie katar - mama idzie do pracy i zostawia ją na kilka godzin z opiekunką i mała chce to sobie zrekompensować (a od stycznia już cały etat, jak my to przeżyjemy???)
Kasia z mega-sińcami pod oczami
|
Lech Wałęsa będzie miał operację
|
Lech Wałęsa będzie miał operację mam takie urządzenie wszczepione od miesiąca.To nie jest skomplikowana operacja tylko zabieg przeprowadzany przy znieczuleniu miejscowym, trwa ok 2 godziny. Wszczepianany jest pod skórę, wielkości pudełka zapałek, a elektoda jest wprowadzona przez żyłę i przyczepiana do serca. Po kilku dniach była próba czy zadziała gdyby serce stanęło i wypis do domku.
|
LUTY 2005 !!! cz.II
|
hej, mam nadzieję, że nie będzie mi miała Ola za złe, jak Wam doniosę, że 28.02 ok. trzeciej nad ranem urodził się długo oczekiwany Iwo - 3700, 54 cm, 10 pkt. Resztę zapewne opisze Wam szczęśliwa mamuśka po powrocie do domku ze swoim synem.Iwo wyrobił się w ostatniej chwili, żeby należeć do klanu "lutowców"
ps. przy okazji pozdrawiam wszystkie mamy oczekujące i te, które mają już oczy na zapałki po nieprzespanych nocach Asia
|
Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu
|
A skąd wiesz, czy facet stojący z zapaloną zapałką zamierza podpalić dom, czy papierosa? Za samo stanie z zapaloną zapałką nie można określić nikogo mianem podpalacza. Złapać go za rękę to będzie można dopiero, gdy przyłoży zapałkę do firanki. To nie jest absurd. Jeżeli podejrzewasz, że facet może być podpalaczem i chcesz go złapać, a jednocześnie nie stracić domu to miej pod ręką gaśnicę.
Pamiętasz film "Raport mniejszości"?
Powtórzę, jeżeli Dederko skłamał lub podał nieprawdę to niech firma wytoczy mu sprawę i zażąda publicznych przeprosin w mediach. Przy okazji będzie to ostrzeżeniem dla innych, że nie można kłamać i podawać nieprawdy. Zresztą sam Amway zyskałby na tym, podczas gdy obecnie, cały szum wokół decyzji sądu sprawił, że w opinii społecznej ta firma może jawić się jako bezwzględna korporacja, która wymuszając na sądzie działania cenzorskie próbuje coś ukryć.
Moim zdaniem bez sensu...
|
W Nowogardzie płonie zabytkowy kościół
|
To jest straszne...Gdy z okna zobaczylem unoszacy sie na kilkadzisesiat metrow w gore plomien niewierzylem...szybko pobieglem w strone kosciola i potwierdzilo sie najgorsze...drewniana konstrukcja wewnatrz wiezy splonela niczym zapalka...nie bylo co ratowac wiezy...jedyne co mozna bylo zrobic to bronic dalsza czesc kosciola i okoliczne budynki...chcialbym uciac wszystkie komentarze i docinki jakie na miejscu uslyszalem od tlumu gapiow pod adresem nowogardzkich i nie tylko strazakow, sa poprostu chore!!!chlopaki sprezali sie jak tylko mogli, kazdy dawal z siebie wszystko...denerwuja mnie ludzie ktorzy stoja z boku wpychajac sie jak najblizej widowiska utrudniajac akcje i przejazd wozom bojowym i jeszce maja pretensje ze sie nic nie robi...a ja pytam czym maja robic strazacy?? w calym nowogardzie sa dwa wozy bojowe Star i Jelcz - obydwa wysluzone. nie ma podnosnika strazackiego nie ma w poblizu wystarczajacej liczby hydrantow, a wode musiano dowozic z terenu miasta...sprzet jaki bral udzial to w wiekszosci ochotnicze jednostki z okolicznych wsi i 3 jednostki zawodowej strazy pozarnej...chlopaki byliscie super daliscie z siebie wszytsko i za to wam dziekuje...dzieki wam mamy uroatwana nawe glowna...swoja droga taki zabytek powinien byc wyposazony w odpowiednie instalacje alamowe i przeciwdzialajace pozarowi...gdyby cala systuacja wydarzyla sie w nocy gdy kosciol jest zamkniety to nie uratowano by nic...splonela by nawa glowna z oltarzem, kaplica i cala reszta.... mam nadzieje ze wspolnie uda nam sie odbudowac ten wspanialy zabytek i dom naszych modlitw...bezniego to miasto nie ma klimatu...jest puste, wypalone...
|
Witam!
|
Witam! Witam serdecznie!
Mam na imię Anna i jestem studentką drugiego roku Filologii Polskiej w Warszawie. Od jakiegos czasu nosiłam się z zamiarem założenia własnego forum. Bywałam na forum o robótkach ręcznych, robótkach na drutach, w których to poruszane były prawie wyłącznie wątki szydełka, drutów, i krzyżyków Dlatego też postanowiłam stworzyć "domek" dla tej całej reszty, która czasem, na marginesie napisała coś o origami, masie solnej, czy kompozycjach z suszonych kwiatów. Bardzo często ktoś, gdzieś w kąciku swojego pokoju i robi niesamowite rzeczy: choćby układa pałac z zapałek...i nie ma się tym z kim podzielić. Inny ktoś spędza dzień przed telewizorem i nie wie co ze soba zrobić.. Kto wie, czy nie zafascynowałby się sklejaniem budowli z zapałek tak jak pierwsza osoba. Jeśli każdy napisze coś od siebie, kto wie czy nie pomoże w ten sposób innej osobie Sama próbowałam wielu rzeczy: malowałam, rysowałam, robiłam na drutach... Do tego, by stawać się coraz lepszym w tym co się robi potrzeba wytrwałości, motywacji i najważniesze....innych ludzi Choćby po to, by opowiedzieć im, pokazać co się zrobiło, jak to powstało, poradzić się jak coś ulepszyć, czy samemu w czymś pomóc. Czekam na wszystkich szukających natchnienia i fajnego hobby oraz na tych, kótrzy chcą się podzielić z ninnymi swoim "połykaczem czasu"
Pozdrawiam, Anna
|
babcia?
|
Zasadniczo trzymanie dziecka i gotowanie jednocześnie nie jest niczym, czemu nie mogłaby podołać przeciętnie sprawna babcia. Na przyszłość, kiedy dziecko osiągnie wyższą wagę, radzę, by zamiast na ręce trzymać dziecko na biodrze - raz na jednym, raz na drugim, a obejmującą je ręką tylko podtrzymywać. Zamiast zapałek proponuję używać elektrycznej zapalniczki. Gołąbki radzę odgrzewać w rondlu, zanurzone w sosie (gołąbki z mięsem i ryżem w pomidorowym; z kaszą i grzybami w grzybowym).
Tak ja bym zrobiła, ale co dom to obyczaj, szanuję to. Pozdrawiam!
|
Sukces przedświąteczny
|
menk.a napisała:
> Okulary załóż, zapałki w zęby, oddychaj przed usta,... No więcej > sposobów nie pamiętam;D wystarczy wyjsc w krotkim rekawku na dwor przed dom i idzie nawet mroz nie przeszkadza ))
> I teraz pytanie z innej mańki: Ty to ktoś nowy na forum czy to nie > zmiana nicka z konrado80? oj M...enko ja zem ten stary, tylko tamtego nicku juz jakis czas nie ma, bo skasowalem...
|
Biedni Amerykanie :] - srednio 33.000$ rocznie
|
rachel nie badz uparta jak koza Dom, ktory pokazalem najprawdopodobniej jest przecietny i stoi w przecietnym miejscu a zbudowany jest z zapalek i tektury. Nie w tym jednak rzecz. Identyczny dow n NYC lub okolicy kosztuje dzis ponad pol miliona, zapomnij o wielkosci dzialki. Do tego greensboro wcale nie wypada zle w porownaniu z NYC. Nie ma wprawdzie teatrow i restauracji ale tez zycie jest spokojniejsze i zarobione tam 26 tysiecy ma wartosc 50 tysiecy w NYC. Wklejam link chociaz tak dlugie ogony nie dzialaja. Nalezy skopiowac i wkleic w address bar. http://houseandhome.msn.com/pickaplace/comparecities.aspx?FromState=NY&FromCity=New+York&ToState=NC&ToCity=Greensboro&btnCompare=Compare&EarningFromCity=%2450%2C000&EarnToCity=%2428%2C636&Changed=1&prevFromCity=0&prevToCity=23&prevFromState=NY&prevToState=NC&EarningToCity=28635.6425171867&Ratio=0.572712850343734
|
Co drugi Francuz boi sie skonczyc na ulicy
|
Kazdy lud ma swe marzenia.
Na przedwojennym Podlasiu (dzisiejsza Bialorus) marzeniem bylo zapalic ogniec jedna zapalka a nie taka podzielowna na czworo.
Dzisiejsza Francja ma 3 kategorie ludzi:
1.Ci ktorzy sa zamozni; 2.Ci ktorzy sa chronienie (funkcjonariusze panstwa); 3.Ci ktorzy sa skazani na solidarnosc dwoch poprzednich kategorii.
Mowimy o domku dla kategorii 1.i 2. Mieszkanie jest raczej dla kategorri 2. i 3. (to ostatnie to czesto tzw HLM - o niskich czynszach).
Problem spoleczny, o ktorym pisze, ma zwiazek z latwym przejsciem z kategorii 1 do 3. I z tym, ze kategoria 3 rosnie tak, ze juz nie mozna na jej istnienie zamknac oczu.
Juz Chirak wygral wybory w 95 roku haslem "fracture sociale" czyli wlasnie pekniecie spoleczne. Ale, jak to rodowity Francuz po wielkiej szkole, po wygraniu nic nie zrobil.
A teraz spoleczenstwo juz wie, ze takim bucom (rodowitym, po wielkiej szkole) nie pozna wierzyc. I szuka nowych. Na tej nucie gra Ségo (wg. mnie oszukuje ludzi ona to przeinaczyla na kobieta=nowa bo ona jest i rodowita i po wielkiej szkole) i Sarko (ta jego muzyka brzmi szczerzej w moich uszach bo jest i emigrant i adwokat).
Tak widze sprawy na dzisiaj.
pozdro
PF
|
domek z zapałek
|
to już zależy od ciebie jako projektanta i wykonawcy, czy chcesz by to była konstrukcja kartonowa i zapałki pełniły role nazwijmy ją boazerii, czy drewniana - domyślam się że chodzi o zapałki drewniane (są i z kartonu). Ja jestem zwolenikiem budowy domków z samych zapalek (lepiej się palą :)).
|
Dlaczego Klienci....
|
Nie kazdy kto skonczyl architekture musi byc architektem. Znam architekta w Chicago ktory po architekturze produkuje nalepki adresowe. Nie kazdy skrzypek po konserwatorium bedzie artysta.Wiekszosc pozostanie anonimowymi czlonkami orkiestry. Na architekturze swiat sie nie konczy! Trzy miesiace temu wprowadzilem sie do nowego domu ktory wybudowalem za $ 450.000.Projekt kosztowal mnie $1200.Ale to przez grzecznosc. Bo powinienem zaplacic $600.Policzcie jaki to procent. Projekt to bylo piec kawalkow papieru wielkosci pol stolu. Wyglad fasady,bokow, dachu,elektrykai hydraulika.Projektant sam to robil bez konsultacji z tzw, fachowcami. Po prostu on zna zalozenia. Kolejni contraktorzy obejrzywszy projekt wiedzieli co robic. Uwazam, ze to jest dzielanie zapalki na czworo,co architekci wyprawiaja.Stany sa zarzucone projektami.Tysiace albumow z planami plus internat.Srednio projekt kosztuje ok. $600.Ja nie mowie o wyszukanych konstrukcjach. I jeszcze jedno.Ogladam domy, ich plany na internecie.Wybaczcie kochani architekci.Wielu z Was nie wie jak dom ma wygladzc i jakie funkcje ma spelniac. Mowiac w skrocie Wasze domy to nic innego jak mieszkania pod dachem.A dom ma byc domem.Tkwicie w sredniowieczu kiedy dom byl" czworakiem ".Jesli sa ambicje to trzeba przyjechac do Stanow i podejrzec jak sie buduje. A do budujacych sie. W Polsce polepsza sie.Coraz wiecej ludzi buduje sie. I bedzie ich przybywac.I bedzie przybywac gotowych planow.Konkurencja podniesie ilosc i jakosc planow.I w tym srodowisku znajdzie sie miejsce dla zdolnych i pracowitych architektow. Zycze im powodzenia.
|
Szkoła Podstawowa nr 6
|
Miala na imie Zinajda. Raz dostalem od niej opieprz za luskanie pestek. Jakis czas temu Hanus zaslynal z zamontowania pierwszego w Bialymstoku systemu kamer w szkole. Jego nick "Żaba" wzial sie w oczywisty sposob od jego wygladu. Mial zagiete do srodka nogi i wylupiaste oczy. Zanim poszedl w dyrektorowanie byl nauczycielem ZPT. Chodzil po sali z taka wielka wskazowa, ktora lal uczniakow. A kiedy stawialo mu sie na biurko wykonany w pocie czola domek z zapalek, karmnik, albo model sygnalizacji swietlnej pochylal sie nad toba, wytrzeszczal swoje galy i mowil: "A co to kalectwo zrobilo?" Ech, sie dzialo... Pozdrawiam absolwentow szostki!
|
koszt budowy domuu
|
Gość portalu: evita napisał(a): 140 m2 powierzchni użytkowej i wszystko wskazuje na to, że zamkniemy się w 140 tys. zł (bez ceny działki!)pozdrawiam i życzę powodzenia ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, I czyn się tu chwalić skorupa chałupy za kupę kasy. Nic nie wskazuje że zamkniesz się w planowanej kwocie 140 tyś zł. Nawet jeśli robolem będziesz mało płacić , za robotę i tak nic to nieda zrejterują , a ręczne robórki są , praco i czaso chłonne . Kup już dziś dobrą gaśnicę , a najlepiej kilka , dom z bali , pali się jak zapałka trzy godziny po nieostrożnym zapruszeniu ognia i będzie popiół z twego domeczku nie daj Boże . Żadne konserwacje przeciwogniową chemią nie pomogą . Powodzenia Ewito niech Ci się wspaniale mieszka w chacie z bali..
|
Błędne pomiary geodezyjne (?) a budowa !!!
|
Błędne pomiary geodezyjne (?) a budowa !!! Po wybudowaniu domu rzekomo zgodnie z projektem, powstały wątpliwości, czy zostały dobrze zachowane oraz obliczone odległości (3 i 4 metry od granicy z sąsiadem). Jeśli się okaże, że dom został źle postawiony i nie zachowano tych odległości - co wtedy? Jakie kroki należy podjąć? Kto za to ponosi odpowiedzialność? Czy kierownik budowy, architekt powinien cały czas nadzorować budowę i nie dopuścić do takiej sytuacji? Jak się ma do tego geodeta? Czy możliwe, żeby popełnił taki poważny błąd? A może wina jest po stronie firmy budowlanej? Chodzi o różnicę ok. 10 - 20 cm, ale to wiązałoby się z niezachowaniem wymagalnych odległości od granicy z sąsiadem, a dom to przecież nie pudełko zapałek, które można sobie w każdej chwili przestawić jak się komu podoba!
|
W porządnym domu...:)
|
Może ten berberys trzeba zbierać w szpilkach i z torebką Burberry? Dobra, widzę że Wy już w ogrodzie, to może zreasumujmy, co z tym domem, bo póki co, to wiemy tylko, że bez czajnika, katafalku, święconej wody oraz kropidła w ogóle się nie liczy. Aha, i że w żadnym wypadku nie należy w nim się truć zapałkami. A ja bardzo chciałabym wiedzieć, czym wypada, na przykład. I co to znaczy "porządny dom", się pytam?
|
Co robił świerszczyk u Reksia w budzie
|
Świerszczyk był...w jednym odcinku. U Reksia w domku coś bzyczało...nie wiedział gdzie i rozebra całą swoją budę. Znalazł Świerszcza. Postanowił zatrzymać go u siebie.Złożył budę, zrobił świerszczowi łóżeczko z pudełka od zapałek, ze swojego siennika włożył w owo pudełeczko nieco sianka i postawił je przy nocnej lampce. W zamian wdzięczny świerszcz wyciągnął swoje skrzypce i pięknie Reksiowi zagrał. Ot, i cała bajka ;-) Pozdr.
|
CO WARTE OBEJRZENIA W CZESTOCHOWIE
|
Potrafic sie podzielic pieknem mista i regionu inna_bajka napisal: Tutaj musze Ci się pochwalić, że rozbawiłeś całą masę współpracowników w mojej pracy jak się ich zapytałam co by powiedzieli na mały wypad do - Z hitow to oczywiscie Muzeum Zapalek - Rezerwat Archeologiczny na Rakowie. Lub na pokazanie, ludziom ok 30-sti, z całym szacunkiem dla historii. - dom z tablica pamiatkowa gdzie urodzila sie HAlina Poswiatowska - dom gdzie miescil sie ostatni sztab AK i gdzie mieszkal gen. Niedzwiadek.
_____________________________________________________________________________
Akurat tak sie sklada, ze oprowadzalem po moim miescie gosci z Polski badz z zagranicy. Tablicy pamiatkowej Haliny Poswiatowskiej jeszcze nie bylo. I wlasnie wymienione przez Xx miejsca sa i beda stalym repertuarem spacerow po Czestochowie dla moich gosci. Dodam jeszcze Kosciol Rektoracki. Tak na marginesie, to nie trzeba byc osoba wierzaca (ani katolikiem
|
dom z bali-jestem przerażona
|
dom z bali-jestem przerażona Własnie sobie poczytałam opinie na ten temat(domy z bali ) i jestem przerazona, bo do dziś byłam przekonana, ze własnie w taki sposób zbudujemy dom. A tu, ze chemia, że szybko niszczeje, ze zimny, ze pali sie jak kopa zapałek,że tylko wariaci albo bogacze sobie takie domy stawiają. Szkoda, bo marzyła mi sie taka wiejska chałupa z gankiem.Chciałabym poczytac opinie nie osob zajmujących sie sprzedażą takich domów i nie ich konkurenów, a osob zupełnie obiektywnych ,które takie domy posiadają. Bardzo będe wdzięczna za opinie. Pozdrawiam
|
Wyczucie "momentu" przez teściową
|
jeszcze sie nie zdazylo ale rzeczywiscie te telefony od mamy to zmora codziennie ..jak nie odbiore dzwoni na komorke jak nie odbiore to dzwoni co 5 minut i wysyla smsy "dlaczego nie odbierasz" "gdzie jestes"...jak w koncu odbiore to afera a ja sie pytam a co sie stalo "nic" i rowniez nic szczegolnego nie ma mi do powiedzenia...bo co moze sie wydarzyc przez 1dzien ...czasem po pol dnia bo potrafi dzwonic 2 razy dziennie...rozmowy nie skutkujaa nie moge nie odbierac bo taka praca a mama ma zastrzezony...jestem po 30tce zeby nie bylo ze mam 11lat i moge sie bawic zapalkami sama w domku ;p
|
Jak się zmierzyć z wykonawcą kominka - bubla?
|
> zalozyliscie ze kominek bedzie podstawowym systemem ogrzewania /blad/ > nie wiem jak odebraliscie dom > pinb z mety odrzuca takie wnioski
Ciekawa teoria... Z zona kupilismy dom w ktorym takze bylo wylacznie ogrzewanie kominkowe grawitacyjne i PINB nic do tego nie mial (o czym stanowia stosowne dokumenty). Owszem, sami dosc szybko postaralismy sie o gazowe ogrzewanie... ale to dlatego ze jako typowe mieszczuchy nie mielismy zaufania, ze kominek moze ogrzac 130m powierzchni mieszkalnej... Druga zime jednak daje sobie doskonale rade, do tego stopnia, ze nie spieszy nam sie tak bardzo z gazem (montaz bedzie pieca dopiero wiosna). Palimy wlasciwie wylacznie debem, przesezonowanym przez rok, schodzi tego okolo 12m/przestrzennych, ale za pierwszym razem palilismy debem, akacja i brzoza bez sezonowania. Ciag w kominku jest niesamowity... rozpalamy w nim wrzucajac kilkanascie stron zmietych gazet i ukladajac kilka mniejszych szczap drewna, zapala sie od jednej zapalki. Pobor powietrza kominek ma z zewnatrz, szyber i otwory w kominku zamykamy dosc szybko... drewno wolniej sie pali, a zar utrzymuje sie na tyle dlugo, ze dwie, trzy szczapy dorzucamy po 3,4 godzinach. Szyba ja usmarowana popiolem i sadza, ale ogien i wnetrze kominka widac zawsze... Z otworow grawitacyjnych nic nie smierdzi, nigdy.
|
dom drewniany - dylematu c.d.
|
be_em napisała:
> zoskaanka napisała: > > To właśnie jest dom z boazerii. > > Więc zapraszam popatrzeć;) Jeśli to nazywasz boazerią, to szkielet to dom z > zapałek;) > Nie ma znaczenia, jak to wygląda. Ważne, jaka jest konstrukcja. Dom drewniany, to dom z pełnego bala, reszta to szkielety.
|
DIALOG DSL1Mbit, siec na dwa domki, pomocy !
|
DIALOG DSL1Mbit, siec na dwa domki, pomocy ! Witam
Czy mozecie mi napisac jak najlepiej poradzic sobie z poalczeniem dwoch kompow znajdujacych sie w oddlanych od siebie o okolo 20 metorw domkach? I chcialbym, zebym sasiad mogl korzystac z internetu, zawsze, nie tylko wtedy, gdy moj komputer bedzie wlaczony.
Posiadam Dialog DSL 1Mbit, ze stalym IP, oblsguje to modem CALISTO 821, zostal mi rowniez stary modem po CDI z DIALOGU AETHRA, bo drodze na kablu od jets cos w rdzaju rodzielacza wielkosci 2 pudelek po zapalkach :) A treaz konretne pytania ;)
Co musze kupic i ile mnie to wyniesie? Czy niezbedny jest kabelek ?
|
Pies szczekał w nocy - właściciel ukarany
|
A co powiecie na szczekanie psa puszczanego w nocy na działce , który wyje całą noc przy waszym oknie? Mimo, że mieszkacie w domku jednorodzinnym psie szczekanie niesie się bardzo donośnie , a szczeka on z regularnością od 11 w nocy co pół godziny do mniej więcej 6 rano. Nie ma sposobu żeby zasnąć mimo,że to nie na balkonie, a na działce !!!! Właściciel nie reaguje , a ja "oczy na zapałki" i cały dzień w pracy !
|
Jak zmieniacie pieluszkę uciekajacemu dziecku ?
|
> He, he, a jak ci dziecko powie, że będzie włączało kuchankę, albo bawiło sie > zapałkami, to też mu pozwolisz, bo jest silny i sie wyrywa?
Ups, a co się stanie, jak dziecko nie przewiniemy na leżąco? Podpali dom? Jeśli chodzi o zapałki, to każdy wie, że nie trzyma się ich w pobliżu dziecka. Zaś co do kuchenki to moje dzieci rozumiały znaczenia słowa "gorące" i nie zbliżały się do niej. Córki nie wpuszczałam długo do kuchni, a synka uczyłam, jak bezpiecznie korzystać z różnych urządzeń. Był bardziej ciekawski
> Dzieci prawem jest próbować, na ile moga sobie pozwolic, a Twoim prawem (i > obowiązkiem!) jest dawać odpór, bo to daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa, a > zasady ustalasz Ty, nie one.
No właśnie, mądre zasady. Ja rozumiałam opór moich dzieci przed pozycją leżącą. Przewijając na siedząco osiągałam ten sam efekt - tylko moje dzieciaki były zadowolone i nie musiałam dla tak banalnej sprawy wywlekać autorytetu rodzicielskiego A umycie w wannie - śmiem twierdzić - jest lepsze od mazania jakimiś chusteczkami na przewijaku. Zresztą z doświadczenia Ci powiem, że stawianie każdej sprawy "na ostrzu noża", nawet tak banalnej jak przewijanie, może doprowadzić tylko do mnóstwa konfliktów. Można inaczej. Uwierz mi
Pozdrawiam Jola
|
Pomóżcie
|
Lizka mam propozycję: zamiast nieustannie żebrać weź wykorzystaj czas i zrób coś dla synka samodzielnie. - uszyj jakiś fajny ciuch - upiecz fajne ciasto albo tort - kasztany + żołędzie + zapałki/patyczki = ludziki, koniki, inne zwierzątka - ze sklejki, tektury i kolorowego papieru zrób mu garaż albo domek albo inną zabawkę - z masy solnej ulep jakieś ludziki, aniołki czy inne - kup autko za 5-7 zł tylko nie mów, że nawet na takie w dniu urodzin dziecka nie masz kasy - za te 5-7 zł wyszperaj dziecku fajną bluzę w ciuchlandzie - czasu masz do cholery, bo nie pracujesz - weź synka na wycieczkę do lasu/parku na cały dzień - piknik też jest prezentem To Twoje dziecko i przestań manipulować tekstami w guście "nie chcę żeby płakał". Nie chcesz? To zrób coś w końcu SAMA.
|
Rodacy oszczędzają ;-))
|
> Ja powykrecalem wszystkie oprocz jednej zarowke Cienki Bolek jesteś. Ze zużytych zniczy na cmentarzu wyskrobujesz resztki wosku. W śmietniku znajdziesz sznurek - i już masz świeczkę. Następnie szukasz w jakimś śmietniku fragmentów okularów (dalekowidza), żeby móc w sloneczne dni zapalić świeczkę od slońca i nie zużywać cennych zapalek albo, nie daj Boże, zapalniczki! I w ten sposób zerowym kosztem oświetlasz dom świeczką.
|
Adam Michnik: Wściekłość i wstyd, smutek i duma
|
A. Michnikowi, który krytykuje w czambuł ekipę Jaruzelskiego >Ta ekipa nie miała żadnego projektu "historycznego kompromisu" z "Solidarnością" - nie była chyba do takiego kompromisu ani chętna, ani zdolna.< mogę tylko powiedzieć: Ówczesna Solidarność nie miała także żadnego sensownego pomysłu na kompromis, a tym bardziej na Polskę.
Z jednej strony betonowy walec komunistycznego nacisku, z drugiej strony piekło waśni wewnętrznych, strajków, pogrążania gospodarki, głodu. Jaruzelski wybrał mniejsze zło, by spełnić swój obowiązek, by ratować nasz dom - Polskę. Cieszę się, że „wariatom” odebrano zapałki.
|
Szlak Zabytków Techniki
|
Szlak Zabytków Techniki Muzeum Produkcji Zapałek w Częstochowie
Andersen napisał baśń „Dziewczynka z zapałkami” Wszak, że była i smutna i piękna wszyscy pamiętamy Inaczej wtedy zapałka była robiona Może to Muzeum nas o tym przekona Potem jak w świecie wszystko się zmieniało To też inaczej te zapałki się produkowało A tam można zobaczyć i technologię i maszyny I nawet domek z zapałek zrobiony na imieniny Dzisiaj dalej tam fabryka duża prosperuje Która nam zapałki ciągle produkuje I chociaż zapałka jest raczej mała Jakoś tak przez wieki z nami pozostała Co dzień mamy ją w ręku, ciągle jej potrzeba I dzięki niej nam ognisko zaśpiewa Chociaż dziś już mamy czasy zapalniczek To o tych zapałkach nie wypada milczeć
www.gosilesia.pl/szt/pl/galeria.html
|
Zespoły budują
|
nienietoperz napisał:
> Jak na razie wygrywaja zdecydowanie: > > The Go-Betweens > John Zorn > Robert Fripp > Modest Mouse > > No i nagroda specjalna dla Angusa Younga.
No co Tym, Miejski Szalet Tymbarskiego rula.
Średnio lubiany zespół:
White Stripes - domek z zapałek, taki jak się w więzieniach robi i daje zapoznanym korespondencyjnie kobietom na widzeniach.
|
Co najlepiej zdawać waszym zdaniem??
|
a czy jedynym Twoim zainteresowaniem jest układanie domków z zapałek? bo jeśli tak, to rzeczywiście ciężko Ci będzie z tego wyżyć. jeśli jednak znajdą się rzeczy bardziej przydatne, leżące w kręgu Twoich zainteresowań, to nie widzę powodu, żeby ignorować je tylko dlatego, że jakiś kierunek wydaje się być "przyszłościowy". a bezrobotnym możesz być po każdym kierunku, dotyczy to zwłaszcza ludzi, którzy męczyli się przez 5 lat studiów.
|
nasze książki ulubione....
|
kiedyś dostałam 1-sze tomy Rodziny Whiteotak'ów akurat wyjechałam nad morze, pogoda paskudna, przeczytałam po kilka razy każdy z nich. Dokupiłam/dostałam resztę sagi. W tzw międzyczasie dorwałam się do innych (Forsyte'ów). I nie wiem dlaczego czekam na powtórkę w tv
"Anię", "Dzieci z Bullerbyn" nawet moi synowie ... obejrzeli ...
eh, starośc' nie radośc' ... (a i młodośc' nie uciecha)
"Zapałka na zakręcie", "Dom na Celnej" ...
|
Będą protesty jak po karykaturach Mahometa?
|
Nasz Papież zachowuje się jak szescioletnie dzieck Nasz Papież zachowuje się jak szescioletnie dziecko które bierze zapałki próbuje podpalić dom. To jedyny Papież który jeszcze pamieta naszego papieża i dlatego jest dla nas tak cenny. Ale czemu jednym ruchem przyburza dorobek w polityce JPII papież nie może być teologiem papież musi być też politykiem jest przecież głowią panstwa i dlaczego tak się stało? haotycznie czy za to są odpowiedzialni doradcy papieza?
Jak bedziemy tak gadać źle o papiezu źle o religi to przyczyniamy się do dzieła pochodu Islamu na zachód. Bronmy naszego papieza ! prawdą napewno jest że oni gorzej o nas dziesięć razy gadają jak my o nich.
|
Będą protesty jak po karykaturach Mahometa?
|
kormoran222 napisała:
> Nasz Papież zachowuje się jak szescioletnie dziecko które bierze zapałki > próbuje podpalić dom. > To jedyny Papież który jeszcze pamieta naszego papieża i dlatego jest dla nas > tak cenny.
Papiez mowi wyraznie, ze sila nie nalezy nawracac! - I chwala mu za to! Jak ci sie nie podoba to co powiedzial to jedz do Darfuru! Tam mahmuty wytlumacza ci jasno, ze mozna byc tylko wyznawca proroka!!
|
Bush: Widzę podobieństwa między Irakiem a Wietn...
|
Bush: Widzę podobieństwa między Irakiem a Wietn.. Mam nadzieję, że Amerykanie skończą w Iraku jak w Wietnamie. Tylko nietety my Europejczycy będziemy musieli jeszcze długo płacić za rozniecenie przez Amerykanów islamskiego fanatyzmu. Bush przypomina piromana, który podpalił dom a teraz wzywa do gaszenia jako pierwszy strażak. Zapałki w rękach ludzi o tak niskim IQ to niebezpieczeństwo dla całego swiata
|
Domek dla lalek
|
My sami robimy wspaniałe domki z pudełek kartonowych. Mają otwierane okna, firaneczki, lampy, mebelki np. komodę z posklejanych pudełek po zapałkach. Wspaniale rozwija wyobraźnię i często gustoniejsze niż kawałek plastyku ze sklepu za 200 zł. Może lepiej zainwestować w laleczki?
|
Do niewyrodnych matek
|
dopisuję się zbiłam moją raz ale ją czasami straszę opowiadając niesamowite (niestety trochę makabryczne) historie o jej ukochanym białym króliczku. typu jak króliczek bawił się zapałkami i spalił cały swój domek i nie miał gdzie mieszkać, a na rzucanie zabawek biore worek na śmieci i mówię że jak będzie rzucać to jej wszystkie zabawki wyrzucę. okropne
|
Krzyczący mąż - pomocy!
|
wbrew temu co tu niektore Panie napisaly uwazam, ze maz powinien liczyc sie takze z Twoim zdaniem, a juz na pewno nie powinine stosowac kasy jako srodek ubezwlasnowolninia i tyranicznych rzadow.
co do prezentu, to tez uwazam, ze pojscie z sama flacha na parapetowe jest dosyc niepowazne. poza tym maz dzwonil do kolegi, a nie zapytal jego zony. w koncu to ich wspone mieszkanie/dom i moze ona zamiast sie uwalic wolalaby jednak jakas bardziej praktyczna rzecz. i to nie musi byc od razu szklana ryba na telewizor (patrz Umberto Eco "zapiski na pudelku od zapalek" - definicja "idelanego prezentu" - brzydki i absolutnie niefunkcjonalny). Jestem pewien, ze tym ludziom w ich nowej kuchni przydalaby sie jeszcze masa roznych potrzebnych i funkcjonalnych rzeczy - wystarczyloby tylko zapytac zone kolegi, co chcialaby w prezencie. a flache zawsze mozna przyniesc dodatkowo i tak.
wreszcie ostatnia rzecz - maz nie powinien zostawic zony w takim stanie, a juz tym bardziej nie powinien znikac na cala noc.
|
watek dla 'nie uprzedzonych'
|
a co do Penelopy Niestety nie moglismy dluzej zniesc jej obrazania wszystkiego i wszystich i jej nieustanych prowokacji, wiec sie pozegnalismy. Ten wpis dawno zotal skasowany.
Autor: penelopa.live 17.04.09, 23:36 i dlatego ja jestem przeciwna 'rekompensatom' w Polsce. tydzien temu jak zapalka plonal dom socjalny w Kamieniu Pomorskim. mieszkala tam po czesci taka holota jak z jedwabnego. i co robi polski prezydent i premier? prezydent oglasza zalobe narodowa a premier,tenze Tusk,chce rekompensowac wiecej niz te lumpy kiedykolwiek mialy. i tez z moich podatkow.
|
od dzisiaj jest
|
od dzisiaj jest wyprzedaz w biedronce. bylismy przypadkiem i zakupilam garaz wadera za 30 zl :) oprocz garazu byl chyba domek dla lalek i farma wadera - ale glowy nie dam. garaz jest taki : www.wader-wozniak.pl/show.php?idseria=16&lang=pl&symb=gar&idzabawka=466&lang=pl tylko zamiast przejscia jest mostek.
no.. i wlasnie skutkiem tego siedzimy jeszcze przed kompem i misiunio myje zabeczki. taaaa... oczy mam na zapalkach.
|
Dom nowy, czy przeniesiony?
|
Kupilismy dzialke z malym murowanym domkiem. Poniewaz moim marzeniem od zawsze bylo mieszkanie w domu drewnianym, mielismy dylemat. Remontowac to co jest (ew. dobudowujac jakis fragment z drewna) czy zburzyc i postawic w to miejsce inny, przeniesiony. I wymyslilismy. Ten co jest skromnie podremontujemy i bedzie dla gosci, a z drugiej strony dzialki postawimy drugi - drewniany dla nas. Ceny budowy nowego domu sa dla nas zaporowe, wiec zdecydowalismy, ze kupimy i przeniesiemy stary. Mimo calego zwiazanego z tym ryzyka wychodzi duzo taniej. Istniejacy dom wyznacza granice, a w nowym zawsze pojawiaja sie kosztowne pokusy, zwlaszcza co do rozmiarow. Wymiana kilku bali to nie jest wcale duzy koszt. I to, o czym napisales Stief - stary dom ma dusze! Dla nas to bardzo wazne. Kiedys mialem wypadek rowerowy i moj ukochany rower kompletnie sie pogial. Zanioslem inwalide do naprawy i okazalo sie, ze do uratowania byly tylko pedaly, przerzutki i siodelko. Facet powiedzial, ze taniej bedzie kupic nowy niz wymieniac poszczegolne elementy w starym. Ja jednak zdecydowalem sie na drozsze rozwiazanie, bo wymienianie po kolei nawet wszystkich elementow w starym rowerze pozwala mu zachowac dusze. To jak z plomieniem: czy odpalony plomien od palacej sie swieczki jest taki sam, co ten zapalony zapalka?
|
Trąba powietrzna
|
potwierdzam slowa "eksperta"...nie ma takiej mozliwosci...na 1m kwadratowy powierzchni nacisku na pionowe elementy bloku czy wiezowca liczy sie 50 - 80 kilogramow...zaden sztorm czy traba powietrzna nie osiagnie tego...no chyba ze uniesie z ulicy samochod i cisnie nim w blok...ale to raczej tylko w amerykanskich filmach.
a co do amerykanskiego budownictwa...te domnki unoszone jak zapalki sa szybko niedokladnie zbijane gwozdziami...maja kosztowac najtaniej ...i byc zmiecione przez kolejna trabe...taka jest polityka bogatych...bo wlascicielem zwykle takiego domku sa robotnicy...ktorych nie bylo by stac na lepszy dom...w gre zycia zawsze wchodzi troche ich zamilowanie do hazardu...zmiecie albo nie zmiecie....zobaczymy....
Jesli chodzi o domy w drogich dzielnicach ...aktorzy ktorzy maja duzo pieniedzy nie maja pojecia w czym mieszkaja...ale domy budowane przez naszych gorali zawsze zostaja nietkniete....tylko ze taki dom kosztuje drogo....
Polacy buduja Norwegie...i rzeczywiscie tam maja wielkie osiagniecia...ale prasa polska milczy na ich temat ( no bo dobrze pisac o Polaku to im przez gardlo nie przejdzie)...a ludziom nalezy sie zloto za dobra robote....wiem bo mam szerokie kontakty z rodowitymi Norwegami.
Gość portalu: Ekspert napisał(a):
> Jezeli chodzi Ci o to czy sie wiezowiec zawali, to zdecydowanie nie. > To jest beton a nie "tektura" z ktorej buduja domki w USA. Mozesz spac spokojni > e.
|
Dom z drewna
|
Budowa domu z drewna przynosi wiele korzyści.Oszczędności jeśli chodzi o okresy zimowe są b.duże .Ale decydując sie na budowę takiego domu nie wolno brać firmy z ulicy mało kto wie ale każdy materiał powinien posiadac atest bity jest na każdym kawałku drewna ,materiał ociepleniowy (nie wełna mineralna)odpowiednio zaimpregnowane materiały muszę spełniać wszystkie normy dotyczące p.poż t.taki dom nie może palić się jak zapałka .Wszystkie atesty nawet na beton powinna okazać firma stawiające takie domy.Jeśli potrzebne są jeszcze jakieś wiadomości to proszę pisać odpowiem b,chętnie sam stawiam domy w takim systemie. udzielę porady jeśli tylko ktoś będzie jej potrzebował.Pozdrawiam
|
Brytyjski rząd: Rodzice, nie odbierajcie motywa...
|
Gość portalu: ryan napisał(a):
> ceny nieruchomosci byly napedzane w celu stworzenia sytuacji..... > > a przez kogo krasnolodkow? > ale belkot!
zaczelo sie od Margaret Thatcher i poprzez kolejne rzady i instytucje finansowe. a dzialo sie to mi.in.: najpierw przez zachecanie do wykupu council houses, potem przez MIRAS, utrudnianie uwolnienia ziemi pod budowe domow, zwiekszanie przez banki mozliwosci brania mortgage do 3krotnej, a potem nawet 5krotnej wysokosci zarobkow brutto, pogmatwany angielski system prawny nie dajacy zadnych gwarancji przy daniu depozytu - stad gazumping. szkocki system bardziej solidny, ale tez sklaniajacy do przeplacania gdy best offer musi byc duzo wyzsza niz wartosc.
> jakosc wiekszosci domow jest mizerna...
wiem o czym pisze, bo mieszkalem w roznych, ale gdy 15 lat temu kupilem we wzglednie taniej okolicy nowy 4 bedroomowy dom od firmy za 115tys funtow(obecnie to ok 300tys) spodziewalem sie pewnej jakosci, a nie pudelka do zapalek. podkreslam, ze to nie bylo w Londynie, gdzie za te cene mozna bylo kupic bude dla psa, lecz w miejscu, gdzie przcietny dom w 1994 kosztowal ok 50 tys.
domy wykonane jakosciowo tak jak robilibysmy dla siebie w Polsce oczywiscie istnieja, ale (nawet w najtanszych lokalizacjach na polnocy Anglii czy w Szkocji poza Edi i Gla) beda kosztowac co najmniej 500tys. ilu mlodych ludzi na to stac, jesli zarabiaja np 30 tys lub mniej?
masz jakies konkretne uwagi, zeby twierdzic, ze to belkot?
> > czy ty wiesz o czym ty piszesz?
|
książki na wakacjach u dziadków
|
moje "najwakacyjniesze" książki to zdecydowanie "Kapelusz za 100 tysięcy"-do dziś pamiętam jak to pani bibliotekarka wmuszała mi tę książkę mówiąc, że ona zmieni moje nastawienie do czytania (jako dziecko nie przepadałam specjalnie za tą czynnością) i miała racje, od tego zaczęła się moja obsesja kupowania i czytania książek, "Tajemniczy opiekun" - znaleziona w drewnianym domku w lesie (okazało się, że sama ją tam kiedyś przywiozłam)przy rozpalonym kominku, kiedy na dworze padał deszcz, czytało się idealnie! i ostatnia pozycja to "Zapałka na zakręcie"- książka kolonijna, nigdy nie pomyślałam, żeby zabierać na obóz sportowy książkę...i to był mój błąd, na szczęście inni myśleli trochę lepiej i ja na tym bardzo korzystałam.
|
żal mi Waszych mężów....
|
nie mam nic przeciwko siedzeniu w domu ale śmieszą mnie teksty typu " jesteśmy zespołem". Prez 3 lata byłam w domu, wychowywałam dziecko pónxiej wróciłam do pracy. Wróciłam bo chciałam, bo tego potrzebowałam, bo uważam że kobieta powinna być niezależna finansowo a nie całe życie na garnuszku u męża. Gdy byłam na wychowawczym to po prostu byłam - nie dorabiałam do tego tej całej ideologii o byciu zespołem, o tworzeniu zapleca by mąż mógł w spokoju rozwijać się zawodowo, o mojej ciężkiej orce przy gotowaniu, prasowaniu i sprzątaniu. Teraz wracam o 15 i też z wszystkim się wyrabiam, jakoś mamy co jeść a i czysta koszula na grzbiet też się zawsze znajdzie. Nigdy nikomu nie tłumaczyłam dlaczego nie chodzę do pracy i nie udowadniałam że moje przebywanie w domu jest zbawienne dla świata. Nie głosiłam wszem i wobec że gdyby nie moja rezygnacja z pracy to dziecko byłoby głodne i obdate, mąż zaniedbany a dom w to tylko zapałki i podpalić. Nie rozumiem kobiet które na każdym krokuupodkreślają ile to ich siedzenie w domu jest warte. A może same nie czujecie się pewne swej wartości?
|
Palic mosty czy nie?
|
Przyzwyczajenia np. Lubie spokoj, pamietacie moj post z budzikiem?. Nie moglem spac bo tak mam. Potem byl jeszcze szczeniak. A ja chodzilem z "zapalkami w oczach". To nie bylo do zaakceptowania na dluzsza mete. Od 2 tyg. spie wysmienicie. Jak zbuduje dom i sie kiedys ozenie po raz wtory, lub zamieszkam znowu z niewiasta to napisze na kartce wyraznie czego nie toleruje. Niszczenie? to tez nie tak. Wygaszanie nastepowalo od dluzszego czasu. Nie dobralismy sie tez temperamentami, choc bylo calkiem dobrze z mojego punktu widzenia. Adrenaliny mam sporo to fakt, ale poranna zaprawa obniza jej poziom.
|
Co w weekend z 3-latkiem bez wydawania pieniędzy?
|
Mnóstwo tego. Dziecko i tak będzie się cieszyć, że mam poświęca mu czas. Jak jest pogoda - wychodzimy z domu. Zależy, co dziecko lubi. Mój syn jest na etapie pociągów, więc nierzadko zabieram go po prostu na peron. Ma straszną frajdę, jak opowiadam przy tym "Lokomotywę" Tuwima, jak pociąg zaczyna ruszać.
Jeździmy na rowerze, karmimy ptaki, teraz zbieramy liście, itp.
Jak nie ma pogody, bawimy sie w domu - klocki, ludziki - ostatnio ze starego pudełka po butach zrobiliśmy domek dla takich ludzików, ale taki wypasiony - z firankami i w ogóle Nawet są łóżka z pudełek od zapałek - dla ludzików Lego akurat.
Wycinamy, kleimy, malujemy farbkami.
Ostatnio polubił tablicę i kredę.
|
Kultowa książka dzieciństwa -
|
> i trochę później Siesicka: Jezioro Osobliwości, Fotoplastykon, Beethoven i dżin > sy i zaczytana na śmierć Zapałka na zakręcie.
o tak Z tych późniejszych to jeszcze "Słoneczniki" Snopkiewicz, "Busola serca" Ziólkowskiej. I jeszcze jedną, tylko nie pamietam autorki, a tytułu tez nie jestem pewna "Gdzie mój dom" (?) Czytałam kilka razy.
|
Lektury klas IV-VI
|
Przepisuję z programu "Oglądam świat" nr DKW-4914-203/99 Propozycje kl. IV (w całości dwa duże teksty literackie): J. Brzechwa Akademia p. Kleksa, K. Boglar "Nie głaskać kota pod włos", J. Chmielewska "Nawiedzony dom", J. Korczakowska "Spotkanie nad morzem", J. Korczak "Król Maciuś I", M. Musierowicz "Małomówny i rodzina", H. Ożogowska "Chłopak na opak", "Raz, gdy chciałem być szlachetny", C. Collodi "pinokio", R. Dahl "Czarownice", De Meinedert Jong "Wracaj do domu, Karmelku". E. Nesbit "Pięcioro dzieci i coś" Klasa V (trzy duże teksty): M. Musierowicz "Ida sierpniowa" lub inna powieść z cyklu "Jeżycjada",Z. Nienacki "Pan Samochodzik i templariusze" lub inna przygodowa, E. Niziurski wybrana powieść np. "Księga urwisów" lub "Sposób na Alcybiadesa", H. Ożogowska "Tajemnica zielonej pieczęci". A. Szklarski "Tomek w krainie kangurów" lub inna przygodowa, R. Dahl ?Matylda" lub inna powieść dla młodzieży" R. Kipling "Księga dżungli", S. Logerlof "Cudowna podróż", A. Lindgren "Bracia Lwie Serce", M. Twain "Przygody Tomka Sawyera" lub inna powieść dla młodzieży J. Verne "W 80 dni..." lub inna p.d.młodz. Klasa VI (trzy duże): M. Fox wybrana powieść, W. Jażdżyński "Czuwajcie w letnie noce", I. Jurgielewiczowa "Inna" , "Ten obcy", S. Lem "Bajki robotów", K. Makuszyśki 'Szatan z siódmej klasy", M. Musierowicz 'Kłamczucha" lub "Kwiat kalafiora", E. Niziurski "Sposób an Alcybiadesa" lub inna powieść, E. Nowacka "Małgosia contra Małgosia" lub inna, H. Ożogowska "Za minutę pierwsza miłość" lub inna, K. Siesicka "Zapałka na zakręcie" lub inna, F.h. Burnett "Mała kisężniczka" lub "Mały lord", Ch. Dickens "Opowieść wigilijna", J. London "Zew krwi".
Słowem sporo do wyboru. Jeśli chcesz pogadać ze starą nauczycielką ;) pisz na mail gazetowy. Pozdrawiam i życzę satysfakcjonującego debiutu.
|
Australia/Pożar buszu dotarł do przedmieść Canb...
|
Też mi się wydaje że przesadzona... Canberra ma w sumie koło 200 tysięcy mieszkańców... Ale domki to się palą pewnie jak zapałki, zbudowane no może nie z dykty, ale murowanych wiele tam nie ma.. :(
|
Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bródnie
|
To i ja się dołączę (a.d. 1971). Moje rewiry to bardziej okolice szkoły 308 i lasku bródnowskiego. Oczywiście pamiętam spływy "smródką" na styropianie. Aktem odwagi było przejście kanałem w profilu konstrukcyjnym, który jest od spodu mostka na owym cieku wodnym (mowa o mostku przy Malborskiej). Pamiętam także gościa, który nad smródką siedział z wędką. Już wtedy dziwnie na niego patrzono, ale coś małego faktycznie łapał! Kilkakrotnie wleźliśmy w pola kukurydzy (obecnie CH Targówek) tak głęboko, że autentycznie zabłądziliśmy. Zabawa w chowanego w kukurydzy była super! Z budowy szkoły 308 "pożyczaliśmy" aluminiowe patyki na których mocowano jarzeniówki. Miały one na końcu plastikowy lejek do osłony kabli i haka na którym je wieszano, więc były dla nas szpadami. No, i "zwałka" czyli góra w lasku bródnowskim. Wypasem było w ogóle tam pojechać, a potem najlepiej "downhill" czyli zjazd ROMETEM z samej góry. No, i picie wody z pompy przy ul. Ostródzkiej. Bliżej domu bawiliśmy się w chowanego na wiecznej budowie przy Kondratowicza, najczęściej w budynku dzisiejszego ELE/Kredyt Banku. Rozkład pomieszczeń znaliśmy chyba lepiej od konstruktorów. I to po ciemku! Zabawę psuł tzw. cieć - cóż, wtedy dzieci bały się cieciów. Acha - po Bożym Narodzeniu na pustym polu pomiędzy kwiaciarnią Tuberoza a szkołą 308 i Malborską, paliliśmy choinki - to też był wypas. Ciekawe czy ktoś pamięta "puszczanie bączków" - saletra+cukier ładowane do kapsla po wódce, zamykanie tekturką, dziura z obu stron, zapałka i lot do 10 piętra. Nie pamiętam nazwy sklepu "przy tramwajach" do którego chodziło się po tzw małe żołnierzyki - pamiętacie je? A z najdalszych rowerowych wypraw, pamiętam spore rozlewisko jakiegoś kanału melioracyjnego przy którym wtajemniczeni się opalali a dzieci się kąpały. Naprawdę to było urokliwe miejsce wśród łąk. Były tam ślady po przegrodzie na tym rowie i woda się naturalnie rozlewała, było jej po kolana i była czysta. To było po drugiej stronie Trasy Toruńskiej, na wys. CH Targówek, Tam gdzie teraz czerwone domki jednorodzinne. Ale ten rów chyba pozostał. Sklep papierniczy na Kondratowicza, w którym bywały chińskie gumki do ścierania. To też był wypas, bo były kolorowe i pachniały (absolutnym hitem była ananasowa). A zeszytów kupowało się po 10, bo po tyle "dawali" - ROTFL!!! Pozdrawiam.
|
Allah Akbar
|
Chodzi mi tylko o to ze jezeli da sie podpalaczowi zapalki i obleje dom benzyna to nie ma co sie dziwic na widok pozaru (sorry za zawile przenosnie:) _____________
파블 오크만스키
|
Zacisze-Elsnerów
|
Masz rację twoje uwagi nie warte są nawet pół funka kłaków.
Ps. Faktycznie psychologiczne problemy to musi być twoja specjalność. Rumuni prawdopodobnie buduja twoj dom i robia to zapewne z zapalek.
|
Glazura bezfugowa
|
Bezfugowa ??? Od kiedy ? ! ! ! Kto? Gdzie? Za ile? Gość portalu: Michał napisał(a): > Zastanawiam się nad kupnem i ułożeniem > bezfugowej glazury i terakoty.
napisz kto i gdzie wpuscil cie w ten kanal! wg mnie nie istnieje taki rodzaj ceramiki uzytkowej w postaci plytek.
> Zdradzę, że chodzi o mieszkanie w nowym, > ledwo co oddanym bloku.
to za malo dla oceny - podaj rodzaj scian (z czego budowane) rodzaj konstrukcji budynku rodzaj podloza (tak! to bardzo wazne bo czesto devloper sadowi potezny budynek na "plywajacym" gruncie) oraz rodzaj zatosowanych fundamentow.
domyslam sie ze skoro to nie jest domek jednorodzinny, w tym starannie dopilnowany podczas budowy!, to twoja wiedza jest super zerowa i odpuc sobie takie bzdury jak glazura bezfugowa :-)
> Proszę o podzielenie się doświadczeniami
jak bede wiedzal wszystko o twojej budowli a ty dasz mi gwarancje ze to szczera prawda to osobiscie dobiore ci taka glazure i znajde najlepsza ekipe ktora wykona to zadanie :-)
bo jesli ktos sprzedal ci glazure jako bezfugowa i do tego uniwersalna to recze ci ze dales sie zrobic w ... leszcza :-(
> - czy można / trzeba wbrew nazwie > oddzielać płytki cienką warstwą fugi?
trzeba!!! napewno nie zaszkodzisz :-)
> - czy płytki takie trudniej/łatwiej > się przycina
musza byc super twarte niczym diament a na takie nie kupisz maszynki do ciecia w sklepie :-(((
> - czy nie ma obawy, że z powodu "pracy" > nowych murów budynku płytki są bardziej > narażone na pękanie
jak najbardziej jest!!! beda trzaskac jak zapalki - tak trzaska twardy material: raz a dobrze i na zawsze :-)))
> Michał
pozdrawiam serdecznie, wojtek
|
Mniej tabletek wczesnoporonnych na "Langenorcie"
|
Gość portalu: pytek napisał(a): > Gość portalu: JZ napisał(a): > > na mszy switej zeby calej sytuacji "poczecia" dodac swietej podbudowy... ; > No to powinienes byc swietym,ale widocznie nie ma regul.Nawet na oltarzu mozna > splodzic sk-syna...:-) Jak widac katolickie reguly nie zawsze sie sprawdzaja. PUNKT DLA MNIE!
> > A teraz do argumentow... > > Na tym polega zycie, ci co przezywaja, decyduja i rozmnazaja sie, ci co ni > > moga. Szanse losu, przystosowania, czego tylko chcesz. > Na tym polega zycie zwierzat.Widze, ze dla ciebie wygodniej dyskutowac na tym A na czym wobec tego w/g ciebie polega "prawdziwe" zycie.
> > Problem polega na tym ze wspomniana zygota NIE CZUJE, przynajmniej nie w > sensie > > w jakim ludzie okreslaja swiadome czucie pozwalajace na budowanie wrazen i > > swiatopoglodow. > To jest twoje "cma cme cmi",nie przekonasz nikogo,ze nie jest to poczete zycie > ludzkie.Ta kreske i w tym miejscu postawil czlowiek dla swojego wygodnictwa. No wlasnie dla tego samego wygodnictwa kreske mozna PRZESTAWIC! NA LEPSZE miejsce!
> > W biologicznym sensie zygota nie ma nawet niczego co mozna by nazwat ukla > dem > > nerwowym. I pod tym kontem jest nizsza forma zycia niz byle gasienica ktor > a > > rozdeptujesz na drodze. > Dodaj do tego jeszcze: "jak Boga kocham"i sie przysiegnij, ze mowisz prawde. > Czy jestes pewny,ze wszystko wiesz??? Tak jestem pewien argumentu o porowniau rozwoju biologicznego gasienicy i zygoty. POza tym nie rozumiem twojego kontrargumentu. Dlaczego mialbym powolywac sie na boga, ktorego boga?
> > Dlaczego chcecie zagladac INNYM w dusze i macice. Nikt Katolikom przeciez > nie > > nakazuje aborcji... Dlaczego zakazujecie jej innym. Kto dal wam prawo strz > ec > > MOJEJ moralnosci? > Na tej samej zasadzie, jak dziecku odbiera sie zapalki.. :-) > Moze splonac caly dom..a ja tu mieszkam rowniez. Hmm to calkiem dobry argument. Tyle tylko ze katolicy jakoby zamieszkujacy w 95% polske wykazuja sie niezwykle libralnym podejsciem do wlasnych dogmatow katolickiech - wiec trudno mi w takie przywodztwo woerzyc. Poza tym watpliwosc w jedynie sluszna wiare budzi istnienie rozlamow w swiecie chrzescijanskim i innych wiar plujacych naszemu bogu w twarz za co ich zadnymi piorunami nie spala.... Inaczej oddalbym dla swietgo spokoju klucze i pozwolil WAM urzadzac TAKZE MOJ dom. No coz, jesli sprawy pozostawic by w rekach LPR to nie mowilibysmy o domu lecz o krytej strzecha rozpadajacej sie chalupie... Ale na cianach wisialyby blyszczace szable i skalpy innowiercow. Nie chce!
JZ
> >
|
Przyroda /biologia dla dzieci - HITY
|
Przyroda /biologia dla dzieci - HITY Zainteresowania przeradzają sie powoli w małą obsesję. Pierwszy rzut był rok temu, pisałam tu : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16375&w=83604589&v=2&s=0 Teraz mamy pytania "bardziej" i przekopałam ksiegarnie w poszukiwaniu czegos dokładnego i dla dzieci - niestety nie znalazłam niczego w wersji pop o kolorze DNA, jego mutacjach, roslinnych barwnikach i fotosyntezie :p A wczoraj kupiłam TO www.przyrodnicze.pl/cat109-id2790-encyklopedia-tematyczna-przyroda.aspx Encyklopedię tematyczną Przyroda fK i jestem zachwycona. 400 stron ciekawych rzeczy, podzielonych tematycznie – ogród, pole, łąka, woda i nad wodą, góry , ocean las, południe Francji (bo to francuski przedruk) i hicior wczorajszego popołudnia – obozowanie pod gołym niebem. Każdy rozdzial ma dodatkowo ciekawostki i zadania – niektóre potraktowane z humorem np. o obojnactwie slimaka czy zyciu erotycznym modliszek, niektóre praktyczne bardzo - u nas jak na zamówienie np. projekt budowy skalniaka (chyba już się nie wyfiksuję) czy skonstruowanie więcierza (musiałam przy czytaniu zrobic model pokazowy z butelki – tak jak w książce – i pokazac dlaczego ryba nie wypłynie) oraz porady bardziej wyrafinowane – kulinarne. Francuzi nie byliby chyba Francuzami, gdyby przez książkę nie przewijały się wtrety kulinarne – wtrącenia przy mięczakach, które są smaczniejsze po prostu mnie wzruszyły, podobnie uwagi przy glonach (ach ta listownica cukrowa ;) i wreszcie na koniec garsc przepisów dla fanów obozowania w lesie, gotowania na ognisku, pieczenia w piecu z doniczki (to tez nas nie ominie!) – są przystawki, zupy, dania głowne, desery, kanapki… czyli Francja elegancja. Co powiecie na chipsy z korzenia łopianu albo omlet z kwiatami fiołka :D Jak napisałam wyżej największe wrażenie na moim dziecku zrobił rozdział ostatni – czyli obozowanie pod gołym niebem. Mamy tu wszystko: potrzebne sprzęty, schemat szałasu i domku na drzewie (!!!!!!!!) i igloo, obozowej latryny, zbiornika na wode pitną i filtra wody, dwie strony o rozpalaniu ognia bez zapałek , konstrukcja prowizorycznego kompasu, oznaczanie stron swiata, opis najczęstszych wypadków i zasady udzielania pierwszej pomocy (zwierzakom tez). Szata graficzna bardzo przyjemna – jest dużo zdjęć (to dla mojego K. jest bardzo wazne bo bardzo często pyta jak cos NAPRAWDE WYGLĄDA) , a rysunki SA bardzo podobne w stylistyce do naszych ulubionych Larusów .
|
Szwejkowska humoreska
|
a tutaj fragmenta po polskiemu:
kayoy.webpark.pl/index1024.html - Nie wszyscy mogą być mądrzy panie oberlejtant - rzekł Szwejk tonem głębokiego przekonania. - Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie było by tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiał by z tego.
Lekarze do Szwejka: - Czy potrafił by pan obliczyć przekrój kuli ziemskiej? - Nie umiałbym, proszę panów. Ale i ja mam dla panów zagadkę. Jest dom o trzech piętrach, każde piętro ma osiem okien. Na dachu są dwa dymniki i dwa kominy. Na każdym piętrze mieszkają dwaj lokatorzy. A teraz powiedzcie, panowie, którego roku umarła matka stróża?
- Co sądzicie Szwejku, jak też długo trwać będzie ta wojna? - Piętnaście lat - odpowiedział Szwejk - To całkiem jasne, ponieważ już raz była wojna trzydziestoletnia, a teraz jesteśmy o połowę mądrzejsi niż dawniej, więc trzydzieści podzielić przez dwa równa się piętnaście.
- Stulcie pysk - przerwał Szwejkowi rozwścieczony przewodniczący komisji - Już o was słyszeliśmy. Nie jesteście idiota, Szwejku ale przebiegły jesteście, sprytny gałgan, ulicznik jesteście, wszawy łajdak, rozumiecie? - Posłusznie melduje, że rozumiem. - Już wam mówiłem, żebyście stulili pysk. Słyszeliście? - Posłusznie melduje, że wiem, że mam stulić pysk. - Himmelherrgott, stulże wreszcie ten pysk, skoro ci kazałem! Wiecie dobrze, że nie macie mleć jęzorem! - Posłusznie melduje, że wiem, że nie mam mleć jęzorem
- Więc jesteście bratku - rzekł kapelan polowy do Szwejka - Przyprowadzili cię, aha. Macie zapałki? - Posłusznie melduje panie kapelanie ze nie mam. - E, tak, a dlaczego nie macie zapałek? Każdy żołnierz powinien mieć zapałki, żeby mógł zapalić papierosa. Żołnierz, który nie ma zapałek jest... No, co jest? - Posłusznie melduje jest bez zapałek.
|
bluszcz ( w mieszkaniu)
|
Witam na forum Gazety! Tarczniki, bo to one opanowały twój bluszcz, są łatwe do wykończenia. Niestety zalecane środki takie jak zdejmowanie ich zapałką i mycie rośliny denaturatem nic nie dają. Skuteczne są natomiast pałeczki doglebowe „Tarcznik” (nomen omen), Bayer oraz pałeczki nawozowo- owadobójcze firmy „Zielony Dom”. Wszystkie wykańczają tarcznika dość szybko. Zależy to jednak od sposobu ich dawkowania, najpierw czekamy aż podłoże przeschnie, jeśli są to sukulenty takie jak grubsze, można je przesuszyć na wiór. Następnie wkładamy pałeczki i roślinę obficie podlewamy. Robimy to dlatego, że są to środki systemiczne. Działają tak; roślina pobiera je korzeniami i razem z sokami rozprowadza je do wszystkich swoich części. Staje się więc trująca dla owadów ssących, takich jak tarczniki, wełnowce itp. Problem jednak tkwi w tym, że stężenie preparatu w jej sokach zależy od ilości pobranej przez roślinę wody, im bardziej jest ona odwodniona tym więcej stanie się trująca. Oczywiście nie przesuszymy np. Kalatei, ale spokojnie możemy to zrobić z gruboszem lub palmą. Jeśli włożymy pałeczki do mokrej ziemi roślina pobierze niewielką ilość substancji. Jeśli teraz owady miały już do czynienia z substancją czynną (głównym składnikiem trującym) to spokojnie przeżyją, może nie wszystkie, ale ich dziatwie po wypiciu trutki tylko lekko się odbije. Owady, bowiem bardzo szybko uodparniają się na trucizny nawet te najgorsze. Pierwsze uderzenie powinno więc być, takie jak przy podaniu antybiotyku – uderzeniowe zdycha większa część populacji. Stąd, tak wiele niepowodzeń przy ochronie roślin w domu. Tak naprawdę, aby prawidłowo opryskać roślinę to musimy ją wstawić do torby foliowej, rozpylić w niej preparat i w takiej trującej mgle pozostawić ją na kilka godzin. Jest to oczywiście trudne do wykonania w domu w związku z tym wymyślono preparaty systemiczne doglebowe, które można bezpiecznie stosować w domu. Powodzenia i na przyszłość pamiętajcie o oglądaniu świeżo kupionych roślin ! Pozdrowienia, Jerzy Woźniak
|
| |
|
|